Władimir Putin przeprosił prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa za katastrofę azerbejdżańskiego samolotu.
Samolot leciał z Baku do Groznego. Do stolicy Czeczenii doleciał w momencie, gdy tamtejsza obrona powietrzna usiłowała zestrzelić drony atakujące lotnisko. Z ustaleń niezależnych dziennikarzy wynika, że maszyna została ostrzelana najprawdopodobniej z systemu Pancyr S-1. Rosyjska kontrola lotów odmówiła przyjęcia samolotu na pobliskich lotniskach i skierowała Embraera do Kazachstanu.
Część ekspertów wojskowych jest zdania, że Rosjanie liczyli, iż samolot spadnie do Morza Kaspijskiego i nie będzie śladów ostrzału. Przez kolejne dni Moskwa trzymała się wersji, że samolot zderzył się ze stadem ptaków. Jednak po oświadczeniach strony kazachstańskiej i azerbejdżańskiej, głos zabrał Władimir Putin. Przeprosił on za - jak, to ujął - "tragiczny incydent" i wspomniał, że Grozny, Mozdok i Władykaukaz atakowały ukraińskie drony.
Rosyjskie serwisy internetowe podały, że po katastrofie część azerbejdżańskich, kazachstańskich, arabskich oraz izraelskich linii lotniczych zawiesiła loty do Rosji.
Edycja tekstu: Joanna Chajdas

Radio Szczecin
