Mira Urbaniak pływała na "Zawiszy Czarnym", "Fryderyku Chopinie", Darze Młodzieży" czy "Iskrze". Na wieczną wachtę odeszła w wieku 70 lat.
Mira Urbaniak opłynęła przylądek Horn. Każdą wyprawę na wielkim żaglowcu relacjonowała w mediach. W życiu zasłużyła się zarówno jako żeglarka, jak i dziennikarz. Jest autorką wielu książek o tematyce morskiej. Zmarła 29 sierpnia.
Po raz ostatni dla Radia Szczecin wypowiadała się na pogrzebie przyjaciela - Jerzego Porębskiego.
- Jak ja już za chwilę mam 70 lat, to musiałam znać Jerzego. To byli nasi guru. Dla mnie Jerzy był jeszcze też ważny, ponieważ ja zaczynałam sobie trochę żeglować, trochę przyjaźnić się zawodowo radiowo z gdyńskim "Dalmorem", czyli z rybakami dalekomorskimi - mówiła Urbaniak.
Mira Urbaniak pochodzi ze Szczecina, a całe jej życie toczyło się wokół wielkiej wody.
Po raz ostatni dla Radia Szczecin wypowiadała się na pogrzebie przyjaciela - Jerzego Porębskiego.
- Jak ja już za chwilę mam 70 lat, to musiałam znać Jerzego. To byli nasi guru. Dla mnie Jerzy był jeszcze też ważny, ponieważ ja zaczynałam sobie trochę żeglować, trochę przyjaźnić się zawodowo radiowo z gdyńskim "Dalmorem", czyli z rybakami dalekomorskimi - mówiła Urbaniak.
Mira Urbaniak pochodzi ze Szczecina, a całe jej życie toczyło się wokół wielkiej wody.

Radio Szczecin