Hodujemy sobie pokolenie agresorów - mówił w "Radiu Szczecin na Wieczór" pedagog i socjolog profesor Edward Radecki, komentując brutalne pobicie 67-letniego szczecinianina w autobusie komunikacji miejskiej.
Według relacji, Waldemar Brygman - ranny podczas protestów Grudnia '70, miał zwrócić uwagę kobiecie, która trzymała nogi na siedzeniu autobusu. Towarzyszący jej mężczyzna połamał inwalidzie żebra i skatował tak, że starszy pan trafił do szpitala.
Profesor Radecki oceniał, że agresja wśród młodzieży narasta, nie ma ona szacunku dla osób starszych.
- Od dłuższego czasu hodujemy sobie pokolenie agresorów. W tej chwili ponad 70% uczniów i badanej młodzieży poza szkołami przyznaje, że przynajmniej raz spotkało się z przypadkami agresji. Często jest to agresja gniewna, która jest efektem nie gniewu na tego kogoś, tylko gniewu w ogóle. Młody człowiek jest zdenerwowany, bo coś mu się nie udało - mówił Radecki.
Policja prowadzi postępowanie w sprawie pobicia Waldemara Brygmana. Na razie nikogo nie zatrzymano.
Profesor Radecki oceniał, że agresja wśród młodzieży narasta, nie ma ona szacunku dla osób starszych.
- Od dłuższego czasu hodujemy sobie pokolenie agresorów. W tej chwili ponad 70% uczniów i badanej młodzieży poza szkołami przyznaje, że przynajmniej raz spotkało się z przypadkami agresji. Często jest to agresja gniewna, która jest efektem nie gniewu na tego kogoś, tylko gniewu w ogóle. Młody człowiek jest zdenerwowany, bo coś mu się nie udało - mówił Radecki.
Policja prowadzi postępowanie w sprawie pobicia Waldemara Brygmana. Na razie nikogo nie zatrzymano.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Ta bulwersująca sprawa pokazuje dodatkowe aspekty. Istota trzymająca nogi na siedzeniu nie tylko wykazała się brakiem odpowiedniego wychowania w tym zakresie, ale także brakiem szacunku do osoby starszej oraz brakiem umiejętności reagowania na skandaliczne zachowanie jej towarzysza. Być może ta postawa jej imponowała, co jeszcze bardziej pokazuje tragizm tego zdarzenia.
Ogólny gniew może dotyczyć rożnych osób i jest całkowicie niezależny od wieku, czy statusu materialnego. Przykładem tego jest chociażby, coraz częściej spotykana, agresja drogowa, jednak lepiej dławić takie skłonności za młodu.
Najsmutniejsze jest ostatnie zdanie, które mówi, że po tak ciężkim pobiciu nikogo nie zatrzymano...
@ Stetinensis ... 100% !!! Dochodzą do tego braki kadrowe w Policji oraz brak reakcji świadków ( wynikający m.in. z wakatów policyjnych). Takiego "zbydlęcenia Narodu" nie było za PRL-u , ale to efekty edukacji od 1990r. typu propagowania "Róbta co chceta". NIKT od 30 lat nie tłumaczy dzieciom , młodzieży że DEMOKRACJA nie polega tylko na prawach ale również na OBOWIĄZKACH ! Swoje prawa znają wszyscy , obowiązki tylko nieliczni ...

Radio Szczecin
