Ponad dwa miesiące po zalaniach nadal nie ma planu na poprawę sytuacji mieszkańców Krzekowa. Zbliża się jesień, a co za tym idzie opady deszczu, szczecinianie obawiają się powtórki scenariusza z początku lipca.
Chodzi o rozwiązanie kwestii rzeki Bukowa, która przepływa przez osiedle. Po opadach wylewa ona i wdziera okoliczne domy. Jeszcze w lipcu Marek Duklanowski, dyrektor Wód Polskich w Szczecinie mówił, że by się z tym uporać potrzebna jest współpraca z miastem. Bo problem polega na tym, że miasto zbudowało nowe drogi, które są nad rzeką. Niestety przepusty pod nimi, którymi przepływa woda - są zbyt wąskie i kiedy rzeka się napełnia, nie mieści się w nich i wylewa. Tak jest w czterech punktach na ulicach Drozdowej, Inspektowej, Familijnej i Sianokosów, który przechodzi w Wronią.
Pod koniec lipca odbyło się spotkanie z przedstawicielami miasta w tej sprawie, ale jak mówi Duklanowski na razie nie ma żadnych efektów. Dodaje, że miasto jest bardzo trudnym partnerem, dla jego władz to nie jest istotna sprawa.
- Wydaje się, że dla prezydenta bardziej spektakularne są korki, być może budowa aquaparku niż temat zalania kilkudziesięciu domów na Krzekowie. Mieliśmy jedno spotkanie, jeszcze w lipcu i nie doczekało się kontynuacji, mimo zapowiedzi. Miało być spotkanie w drugiej połowie sierpnia i do tej pory nie wiemy, kiedy będzie następne.
Dariusz Sadowski z Urzędu Miasta w Szczecinie odpowiada, że miasto sprawy nie bagatelizuje.
- Po tym spotkaniu trwają ustalenia miejskich służb. Mam tu na myśli ZDiTM, ZWiK i ZUK na temat tych newralgicznych terenów. Trwa sprawdzanie, co można zrobić i jakie będą ewentualnie koszty po to, aby w przyszłości zminimalizować tego typu sytuacje - mówi Sadowski.
Nie wiadomo jednak, jak długo potrwają prace nad dokumentem. Wody Polskie są administratorem rzeki. Marek Duklanowski poinformował, że rzeka została już odmulona po ostatnich ulewach.
Pod koniec lipca odbyło się spotkanie z przedstawicielami miasta w tej sprawie, ale jak mówi Duklanowski na razie nie ma żadnych efektów. Dodaje, że miasto jest bardzo trudnym partnerem, dla jego władz to nie jest istotna sprawa.
- Wydaje się, że dla prezydenta bardziej spektakularne są korki, być może budowa aquaparku niż temat zalania kilkudziesięciu domów na Krzekowie. Mieliśmy jedno spotkanie, jeszcze w lipcu i nie doczekało się kontynuacji, mimo zapowiedzi. Miało być spotkanie w drugiej połowie sierpnia i do tej pory nie wiemy, kiedy będzie następne.
Dariusz Sadowski z Urzędu Miasta w Szczecinie odpowiada, że miasto sprawy nie bagatelizuje.
- Po tym spotkaniu trwają ustalenia miejskich służb. Mam tu na myśli ZDiTM, ZWiK i ZUK na temat tych newralgicznych terenów. Trwa sprawdzanie, co można zrobić i jakie będą ewentualnie koszty po to, aby w przyszłości zminimalizować tego typu sytuacje - mówi Sadowski.
Nie wiadomo jednak, jak długo potrwają prace nad dokumentem. Wody Polskie są administratorem rzeki. Marek Duklanowski poinformował, że rzeka została już odmulona po ostatnich ulewach.

Radio Szczecin