Prawie trzy tysiące kierowców w ciągu ponad dwóch lat przejechało na czerwonym świetle. To podsumowanie działania systemu kamer Red Light, który monitoruje szczecińskie skrzyżowanie ulic Taczaka, Derdowskiego i 26 Kwietnia.
- System działa tam od stycznia 2024 roku - przypomina rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Wojciech Król. - W styczniu i lutym tego roku 141 wykroczeń, w ubiegłym roku tysiąc, w 2024 roku od początku, kiedy został ten system uruchomiony, 1400 wykroczeń niezastosowania się przez kierujących do czerwonego światła.
Zamontowanie systemu miało na celu ograniczenie liczby niebezpiecznych sytuacji w tym miejscu. Wielu kierowców zbliżając się do skrzyżowania zdejmuje nogę z gazu, a niektórzy omijają je szerokim łukiem.
- Przejeżdżając nad sobą zauważyłem zmianę świateł i było za późno, żeby hamować, więc przyspieszyłem i później się bałem przez kilka miesięcy, czy nie przyjdzie mandat. - A chyba ważniejsze jest, żeby były jeszcze takie czasomierze. Tutaj trudno wyliczyć, bo niektórzy przyspieszają. - Zawsze dojeżdżając na to skrzyżowanie, zawsze patrzę, zwalniam, trzymam nogę na hamulcu, na sprzęgle i staram się już być bardzo ostrożny. - Nigdy nie przejechałam na czerwonym, ale ok - mówią kierowcy.
W Polsce działa 40 systemów Red Light. Docelowo ma ich być 60. Jak zapewnia rzecznik ITD, nie ma planów, aby w najbliższym czasie kolejny taki system pojawił się na Pomorzu Zachodnim.
Najniższa kara za przejazd na czerwonym świetle wynosi minimum 500 zł i 15 punktów karnych.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Zamontowanie systemu miało na celu ograniczenie liczby niebezpiecznych sytuacji w tym miejscu. Wielu kierowców zbliżając się do skrzyżowania zdejmuje nogę z gazu, a niektórzy omijają je szerokim łukiem.
- Przejeżdżając nad sobą zauważyłem zmianę świateł i było za późno, żeby hamować, więc przyspieszyłem i później się bałem przez kilka miesięcy, czy nie przyjdzie mandat. - A chyba ważniejsze jest, żeby były jeszcze takie czasomierze. Tutaj trudno wyliczyć, bo niektórzy przyspieszają. - Zawsze dojeżdżając na to skrzyżowanie, zawsze patrzę, zwalniam, trzymam nogę na hamulcu, na sprzęgle i staram się już być bardzo ostrożny. - Nigdy nie przejechałam na czerwonym, ale ok - mówią kierowcy.
W Polsce działa 40 systemów Red Light. Docelowo ma ich być 60. Jak zapewnia rzecznik ITD, nie ma planów, aby w najbliższym czasie kolejny taki system pojawił się na Pomorzu Zachodnim.
Najniższa kara za przejazd na czerwonym świetle wynosi minimum 500 zł i 15 punktów karnych.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- System działa tam od stycznia 2024 roku - przypomina rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Wojciech Król.
Zamontowanie systemu miało na celu ograniczenie liczby niebezpiecznych sytuacji w tym miejscu. Wielu kierowców zbliżając się do skrzyżowania zdejmuje nogę z gazu, a niektórzy omijają je szerokim łukiem.

Radio Szczecin