Ani jednego statku Polskiej Żeglugi Morskiej i ani jednego marynarza największego polskiego armatora nie ma w cieśninie Ormuz - dowiedziało się Radio Szczecin.
Jak informuje rzecznik spółki Krzysztof Gogol, statki od wielu lat nie wpływają do Zatoki Perskiej. - Unikamy pływania w rejony świata zagrożone konfliktami zbrojnymi właśnie ze względów bezpieczeństwa. Przed wybuchem wojny na Ukrainie jednym z naszych ważnych rynków było Morze Czarne, ale od lutego 2022 roku, kiedy Rosja napadła na Ukrainę, całkowicie zrezygnowaliśmy z tych rejsów właśnie ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy Gogol.
Cieśnina Ormuz to obszar operowania głównie tankowców i gazowców. PŻM ma natomiast masowce.
Co więcej, od dwóch lat statki PŻM nie wpływają też do portów po wschodniej stronie Morza Śródziemnego. - Kiedy w październiku 2023 roku wybuchła wojna pomiędzy Izraelem a Hamasem, przestaliśmy z kolei zawijać do portów Izraela, chociaż przed konfliktem rzeczywiście tam dosyć często pływaliśmy - dodaje rzecznik PŻM-u.
Eskalacja napięć w obszarze Bliskiego Wschodu trwa. Doradca wojskowy najwyższego przywódcy Iranu, Modżtaby Chameneiego, zagroził w środę zatopieniem amerykańskich statków, jeśli te będą próbowały pilnować cieśniny Ormuz.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Cieśnina Ormuz to obszar operowania głównie tankowców i gazowców. PŻM ma natomiast masowce.
Co więcej, od dwóch lat statki PŻM nie wpływają też do portów po wschodniej stronie Morza Śródziemnego. - Kiedy w październiku 2023 roku wybuchła wojna pomiędzy Izraelem a Hamasem, przestaliśmy z kolei zawijać do portów Izraela, chociaż przed konfliktem rzeczywiście tam dosyć często pływaliśmy - dodaje rzecznik PŻM-u.
Eskalacja napięć w obszarze Bliskiego Wschodu trwa. Doradca wojskowy najwyższego przywódcy Iranu, Modżtaby Chameneiego, zagroził w środę zatopieniem amerykańskich statków, jeśli te będą próbowały pilnować cieśniny Ormuz.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin