Prezydent USA Joe Biden wylądował w Madrycie, gdzie weźmie udział w szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Na szczycie przywódcy państw członkowskich przyjmą nową koncepcję strategiczną, w której Rosja zostanie wskazana jako najważniejsze i bezpośrednie zagrożenie dla Sojuszu. Mają zapaść także decyzje dotyczące wzmocnienia wschodniej flanki NATO i gotowości sił sojuszniczych do reakcji na zagrożenia. W Sojuszu nastąpią zmiany dlatego, jak mówią przywódcy krajów członkowskich i szef NATO, szczyt będzie przełomowy i historyczny.
Otwarte pozostaje pytanie, czy właśnie w Madrycie zapadnie decyzja o rozszerzeniu Sojuszu o Szwecję i Finlandię. Członkostwo tych krajów wzmocni bezpieczeństwo NATO - komentował sekretarz generalny Jens Stoltenberg. Na razie wejście obu państw do Sojuszu blokuje Turcja. Nie jestem ani optymistą ani pesymistą jeśli chodzi o wtorkowe rozmowy - mówił prezydent Finlandii Sauli Niinisto przed spotkaniem w Madrycie z prezydentem Turcji, premierem Szwecji i sekretarzem generalnym NATO
Celem tych rozmów jest przełamanie impasu i rozwianie obaw Turcji, która argumentuje, że powodem jest wsparcie dla kurdyjskich bojowników, których nazywa terrorystami.