Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  ogłoszenie  
Zobacz
  autopromocja  
Zobacz

Dariusz Matecki. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Dariusz Matecki. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Konkurs Ministerstwa Sprawiedliwości wymyślony był pod szczecińskiego posła Suwerennej Polski.
Tak wynika z zeznań Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości, na posiedzeniu Zespołu do spraw rozliczeń kierowanego przez posła KO Romana Giertycha.

Chodzi m.in. o organizację Fidei Defensor związaną z Dariuszem Mateckim, obecnym posłem i byłym radnym Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzysta miał spotykać się z ówczesnym ministrem sprawiedliwości i prosić o dofinansowanie jego działań i zakupu nieruchomości - zeznał również Tomasz Mraz.

Powiedział też, że "podmiot zależny" od Dariusza Mateckiego miał stworzyć trzy portale regionalne, które "miały też tak naprawdę wychwalać poczynania polityków Suwerennej Polski".

- Dwie fundacje były powiązane z Dariuszem Mateckim i jednocześnie z ówczesnym bodajże wicewojewodą szczecińskim (Mateuszem) Wagemannem. To była Fundacja Przyjaciół Zdrowia i Fundacja Fidei Defensor, które otrzymywały środki z Funduszu Sprawiedliwości. Wydaje mi się, że jeden z konkursów był specjalnie ogłaszany pod właśnie Fundację Fidei Defensor. Chodzi o bodajże konkurs piąty, który określany był jako polonofobiczny albo konkurs szósty, chrystianofobiczny, które idealnie wpisywały się właśnie w cele statutowe fundacji, które były zależne od Dariusza Mateckiego - mówił były dyrektor.

Zapytany, czy Matecki "często widywał się z ministrem Ziobro i prosił go o dofinansowanie jakichś działań" były dyrektor przyznał, że "jedna zmiana rozporządzenia Funduszu Sprawiedliwości była właśnie wynikiem jego zabiegów o to, aby rozszerzyć katalog możliwych form wsparcia również o dofinansowanie zakupu nieruchomości, co było wcześniej niedopuszczalne".

- Celem, marzeniem części polityków Suwerennej i Solidarnej Polski, w tym Darka [Mateckiego], było to, żeby można było kupić jakiś budynek i zrobić coś podobnego do wilii plus. Natomiast na szczęście do tego nie doszło, gdyż Fundusz Sprawiedliwości nie był workiem bez dna i konieczne było finansowanie działań bieżących - przyznał Mraz.

Były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości powiedział także, że większość konkursów ogłaszanych przez Fundusz była przeprowadzana nierzetelnie. Dodał, że w sprawach dotyczących rozstrzygnięć konkursowych Zbigniew Ziobro był "tak naprawdę głównym decydentem".

Zeznający przed komisją Tomasz Mraz mówił, że mimo nieprawidłowości dokumenty były przygotowywane tak, by nie wyszły one na jaw. Świadek zeznał, że ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i wiceminister Marcin Romanowski informowali niektóre podmioty o tym, że konkurs zostanie ogłoszony i jakie będą jego warunki. Zbigniewa Ziobrę nazwał "głównym decydentem" w tej sprawie.

- Natomiast minister Romanowski otrzymywał polecenie od ministra Ziobro, jakie podmioty mają zwyciężyć - mówił Tomasz Mraz.

Świadek mówił, że wypełniał kartę oceny w konkursie, w którym wygrała fundacja Profeto i twierdził wówczas, że nie powinna ona otrzymać pieniędzy z Funduszu.

- I wtedy usłyszałem wiele niecenzuralnych słów na temat tego, co ja sobie myślę, o tym, że nie chciałbym na pewno, żeby o tym się dowiedział minister i że mam nic takiego nie robić, bo to jest podmiot, na którym szczególnie zależy ministrowi Ziobro i ma on zwyciężyć - powiedział.

Tomasz Mraz zeznał też, że fundacja, mająca w statucie wsparcie podmiotów medycznych, nawet te decyzje podejmowała czasem z klucza politycznego.

- Miała miejsce jedna sytuacja, która szczególnie zapadła mi w pamięć. To była umowa na półtora albo na dwa miliony, gdzie minister Romanowski powiedział mi, że jest takie polecenie, żeby taką umowę zawrzeć. Miał do nas przyjść wniosek, mieliśmy przygotować umowę i wtedy dodał: jest do zoperowania pierwsze kolano RP - mówił były dyrektor.

Poseł KO Grzegorz Napieralski uważa, że prokuratura powinna się zająć najnowszymi doniesieniami w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Jak dodał, teraz te słowa powinny zostać powtórzone pod przysięgą w prokuraturze. Jeżeli Tomasz Mraz zeznałby to samo przed prokuratorem, wówczas - zdaniem polityka - powinno się uchylić immunitety Zbigniewowi Ziobrze i jego najbliższym współpracownikom.
Poseł Napieralski mówił, że teraz te słowa powinny zostać powtórzone pod przysięgą w prokuraturze.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345
   
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty