Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni zagrali nieźle, ale nie sprawili niespodzianki w meczu z wicemistrzem kraju. Szczecinianie przegrali z Orlenem Wisłą Płock 23:31 w dziewiątej kolejce Superligi.
W portowej drużynie, najlepszy na parkiecie, był reprezentant Polski Paweł Krupa, który w meczu zdobył dziewięć bramek.
Sandra SPA Pogoń popełniła za dużo błędów, aby myśleć o sukcesie w starciu z tak silnym rywalem, jak mówił obrotowy szczecińskiej siódemki, Arkadiusz Bosy. - W piłce ręcznej to błędy decydują o końcowym wyniku, niestety my popełniliśmy ich więcej, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie po naszych stratach, Płock rzucił bodajże siedem łatwych bramek i ten wynik do przerwy mógł być zupełnie inny. Do 50 minuty się fajnie trzymaliśmy, wydaje mi się, że już wtedy nam zabrakło sił. Niestety Płock miał tę ławkę dłuższą, szerszą i tych sił mieli więcej - powiedział Bosy.
10 listopada, w wyjazdowym meczu Superligi, szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin spotkają się z Azotami Puławy.
Sandra SPA Pogoń popełniła za dużo błędów, aby myśleć o sukcesie w starciu z tak silnym rywalem, jak mówił obrotowy szczecińskiej siódemki, Arkadiusz Bosy. - W piłce ręcznej to błędy decydują o końcowym wyniku, niestety my popełniliśmy ich więcej, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie po naszych stratach, Płock rzucił bodajże siedem łatwych bramek i ten wynik do przerwy mógł być zupełnie inny. Do 50 minuty się fajnie trzymaliśmy, wydaje mi się, że już wtedy nam zabrakło sił. Niestety Płock miał tę ławkę dłuższą, szerszą i tych sił mieli więcej - powiedział Bosy.
10 listopada, w wyjazdowym meczu Superligi, szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin spotkają się z Azotami Puławy.