Budynek polskiej placówki dyplomatycznej w Brukseli oblano czerwoną farbą, a na jego fasadzie pojawiły się obraźliwe hasła.
Przed wejściem do ambasady z kolei rozrzucono psie odchody. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zgranicznych Maciej Wewiór powiedział, że sprawą zajmuje się lokalna policja.
- Na budynku naszego wydziału konsularnego przy ambasadzie RP w Brukseli pojawiły się hasła o charakterze ewidentnie politycznym, wymierzone w bezpieczeństwo Polski oraz Unii Europejskiej. Sprawa została od razu zgłoszona właściwym służbom w celu wyjaśnienia. Tam były hasła w większości odnoszące się do naszej wschodniej granicy, do instytucji unijnych, które zajmują się migracją - mówi Wewiór.
Napisy zostały już usunięte.
- Na budynku naszego wydziału konsularnego przy ambasadzie RP w Brukseli pojawiły się hasła o charakterze ewidentnie politycznym, wymierzone w bezpieczeństwo Polski oraz Unii Europejskiej. Sprawa została od razu zgłoszona właściwym służbom w celu wyjaśnienia. Tam były hasła w większości odnoszące się do naszej wschodniej granicy, do instytucji unijnych, które zajmują się migracją - mówi Wewiór.
Napisy zostały już usunięte.

Radio Szczecin