Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA
Donald Trump powołuje Radę Pokoju, bo chce otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla. Tak interpretuje to politolog i filozof polityki Arkadiusz Modrzejewski z Uniwersytetu Gdańskiego.
W czwartek inauguracyjne posiedzenie organizacji tworzonej przez amerykańskiego prezydenta. Do Waszyngtonu wybiera się połowa z niespełna 60. zaproszonych przedstawicieli państw.

Profesor Arkadiusz Modrzejewski uważa, że lista członków Rady Pokoju nie prognozuje jej długiego funkcjonowania. Dobór państw członkowskich, zdaniem eksperta, może zdecydować o powodzeniu inicjatywy. Zaproszenia do Rady Pokoju kierował osobiście Donald Trump.

Politolog i filozof polityki Arkadiusz Modrzejewski dopatruje się w powołaniu Rady Pokoju chęci zbudowania alternatywy dla Organizacji Narodów Zjednoczonych. Amerykański przywódca krytykuje ONZ, wytykając jej nieskuteczność. Zdecydował też o wycofaniu USA z UNESCO, Światowej Organizacji Zdrowia i Rady Praw Człowieka.

Rosja nie odpowiedziała na zaproszenie Donalda Trumpa. Pozytywną odpowiedź dały między innymi Węgry, Bułgaria, Kosowo, Albania, Turcja, Egipt, Izrael oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska.

W pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju Polskę w charakterze obserwatora będzie uczestniczyć szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.

Edycja tekstu: Michał Król

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty