Czy napięta sytuacja w na Bliskim Wschodzie przełoży się na ceny paliw w Polsce? Coraz więcej wątpliwości mają rodzimi kierowcy.
Dodatkowym czynnikiem jest blokada strategicznej dla międzynarodowego handlu surowcami Cieśniny Ormuz. - Przecież zawsze takie konflikty podnoszą cenę paliwa i jest okazja podnieść. Mimo, że może nie mamy bezpośrednio wpływu na to. - To jest nieuniknione, bo już benzyna trochę podrożała. Zobaczymy jaki będzie rozwój. Szczerze powiedziawszy, jestem tutaj na stacji, tankuję, więc też nie chcę czekać na podwyższone ceny, dlatego korzystam z takich, jakie już są. - Bez względu na to, co się wydarzy, to ktoś, kto handluje benzyną, wykorzysta to po to, żeby podnieść cenę. Tak uważam - mówią kierowcy.
Rynek paliw płynnych już odnotował skokowy wzrost ceny za baryłkę ropy Brent. Obecnie kosztuje ona 78 dolarów, czyli o sześć dolarów więcej, niż przed weekendem.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Rynek paliw płynnych już odnotował skokowy wzrost ceny za baryłkę ropy Brent. Obecnie kosztuje ona 78 dolarów, czyli o sześć dolarów więcej, niż przed weekendem.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dodaj komentarz 2 komentarze
i to radykalnie podnoszą te ceny! Ale, co ciekawe, rzadko kiedy zakończenie tych konfliktów, kryzysów czy wojen powoduje równie znaczące obniżki cen...
@ Jan Nowak- widzisz papciu,benzyna u Donalda miała być po 5,19, a tu wojna i czar prysł. A ty prorokujesz co będzie za 40 lat i jaka to wspaniała okazja z tym SAFE. I jak Polska się będzie rozwijała za tych 40 lat. No i Niemce nam też pomogą.

Radio Szczecin