Wyższe ceny gazu przełożą się na sytuację polskiego przemysłu - uważają eksperci. Ceny surowca, w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie i wstrzymaniu produkcji LNG przez Katar, bardzo mocno wzrosły.
Orlen zapewnia, że dostawy gazu do Polski nie są zagrożone, surowca nie zabraknie. Dyrektor wykonawczy do spraw handlu gazem w spółce Grzegorz Bujnowski powiedział, że dostawy z Kataru to około 9 procent całkowitego rocznego zapotrzebowania Polski.
- Mamy do tego możliwości handlowe i logistyczne, żeby ten wolumen, jeżeli faktycznie te dostawy nie będą realizowane przez Qatargas, ponieważ to jeszcze jest mały znak zapytania, spokojnie zapewnimy na rynku od dostawców czy amerykańskich, norweskich, czy z innych kierunków - mówi dyrektor wykonawczy do spraw handlu gazem w Orlenie.
Grzegorz Bujnowski dodał, że do Polski płyną dwa statki z Kataru, zdążyły ominąć zablokowaną cieśninę Ormuz.
- Bezpiecznie są w drodze do Polski, więc te dostawy nie są zagrożone. Czekamy na informacje od Qatargasu w sprawie kolejnego załadunku, który miałby wpłynąć z 7-8 marca - mówi Bujnowski.
Stan zapełnienia magazynów gazu w Polsce jest wysoki, jak na tę porę roku - wynosi około 50 procent, co plasuje Polskę wśród liderów w Europie.
- Mamy do tego możliwości handlowe i logistyczne, żeby ten wolumen, jeżeli faktycznie te dostawy nie będą realizowane przez Qatargas, ponieważ to jeszcze jest mały znak zapytania, spokojnie zapewnimy na rynku od dostawców czy amerykańskich, norweskich, czy z innych kierunków - mówi dyrektor wykonawczy do spraw handlu gazem w Orlenie.
Grzegorz Bujnowski dodał, że do Polski płyną dwa statki z Kataru, zdążyły ominąć zablokowaną cieśninę Ormuz.
- Bezpiecznie są w drodze do Polski, więc te dostawy nie są zagrożone. Czekamy na informacje od Qatargasu w sprawie kolejnego załadunku, który miałby wpłynąć z 7-8 marca - mówi Bujnowski.
Stan zapełnienia magazynów gazu w Polsce jest wysoki, jak na tę porę roku - wynosi około 50 procent, co plasuje Polskę wśród liderów w Europie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin