Do końca lutego ma być wiadomo, ilu pracowników Zakładów Chemicznych Police straci pracę.
Zwolnienia grupowe to jeden z kluczowych elementów programu restrukturyzacyjnego, który stopniowo jest wprowadzany przez zarząd spółki. Ma pomóc w odbudowaniu pozycji rynkowej polickiej fabryki.
Plan restrukturyzacji, który jest stopniowo wprowadzany w Zakładach Chemicznych, ma doprowadzić do trwałej rentowności spółki. Jednym z jej kluczowych elementów jest redukcja zatrudnienia. Szacuje się, że pracę może stracić około 150 pracowników biurowych, 130 osób z produkcji, ponad 70 z produkcji podstawowej i blisko 40 zajmujących się handlem.
Liczby te mogą jednak ulec zmianie, bo policka spółka mozolnie poprawia swoje wyniki finansowe. Pomógł w tym rosnący popyt na rynkach nawozów sztucznych. Szacuje się jednak, że załoga może się zmniejszyć pod koniec roku o blisko 20 procent. To oznacza, że z blisko 3- tysięcznej załogi odejdzie prawie 600 osób.
Swoje plany i wizję dalszego funkcjonowania zakładów ma jeszcze dziś przedstawić podczas spotkania z dziennikarzami nowy prezes spółki Krzysztof Jałosiński.
Plan restrukturyzacji, który jest stopniowo wprowadzany w Zakładach Chemicznych, ma doprowadzić do trwałej rentowności spółki. Jednym z jej kluczowych elementów jest redukcja zatrudnienia. Szacuje się, że pracę może stracić około 150 pracowników biurowych, 130 osób z produkcji, ponad 70 z produkcji podstawowej i blisko 40 zajmujących się handlem.
Liczby te mogą jednak ulec zmianie, bo policka spółka mozolnie poprawia swoje wyniki finansowe. Pomógł w tym rosnący popyt na rynkach nawozów sztucznych. Szacuje się jednak, że załoga może się zmniejszyć pod koniec roku o blisko 20 procent. To oznacza, że z blisko 3- tysięcznej załogi odejdzie prawie 600 osób.
Swoje plany i wizję dalszego funkcjonowania zakładów ma jeszcze dziś przedstawić podczas spotkania z dziennikarzami nowy prezes spółki Krzysztof Jałosiński.

Radio Szczecin