Radio SzczecinRadio Szczecin » Biznes
  Reklama  
Zobacz

Prognozowany drastyczny wzrost cen żywności w tym roku, ma różne źródła-uważa europoseł Jarosław Kalinowski. Fot. Łukasz Szełemej [PR Szczecin]
Prognozowany drastyczny wzrost cen żywności w tym roku, ma różne źródła-uważa europoseł Jarosław Kalinowski. Fot. Łukasz Szełemej [PR Szczecin]
Prognozowany drastyczny wzrost cen żywności w tym roku, ma różne źródła-uważa europoseł Jarosław Kalinowski. FAO, czyli Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa alarmuje, że w roku ubiegłym ceny te na świecie wzrosły o 25 procent.
Według szacunków ekspertów, w pierwszym półroczu w Polsce możemy się spodziewać 4-5-procentowych podwyżek cen, przede wszystkim produktów roślinnych.

Jarosław Kalinowski - gość "Sygnałów Dnia" w Programie I Polskiego Radia, zaznaczył, że chodzi tu przede wszystkim o zboże. Tu na zbiory ma wpływ pogoda, ale przede wszystkim działania spekulantów na rynkach zbożowych.

Były minister rolnictwa podkreślił, że spekulowanie żywością, to sprawa niemoralna i nieetyczna i należy walczyć z tym zjawiskiem. "Dyskutujemy cały czas w Europie o instrumentach nadzoru nad rynkami finansowymi, które doprowadziły do generalnego kryzysu gospodarczego w świecie. Ale właściwie trzeba dyskutować o zakazie czy eliminowaniu spekulantów z rynku zbożowego, bo w świecie głodują miliony ludzi.Te rozruchy w Afryce Północnej rozpoczęły się od spraw związanych z cenami żywności"- powiedział europoseł.

Jarosław Kalinowski zaznaczył, że decydujący wpływ na to, czy będziemy musieli płacić więcej za żywność w tym roku, będzie miała jakość i ilość zbiorów w tym sezonie: "To jest taki rodzaj produkcji, który jest uzależniony nie od reguł rynku, tylko w znacznej mierze od pogody"- powiedział były wicepremier.

Europoseł zapewnił, że minister rolnictwa Marek Sawicki będzie nadal aktywnie działał na rzecz utrzymania terminu zrównania poziomu dopłat dla unijnych rolników. Okres dochodzenia do wspólnych warunków w produkcji rolnej, zapisany w traktacie akcesyjnym, to 7 lat i kończy się w 2014 roku. Kraje "starej" Unii chcą teraz dla siebie "okresu dochodzenia" i opowiadają się za wydłużeniem tego czasu. .Jarosław Kalinowski podkreślił, że działania na rzecz utrzymania zapisów traktatu w tej kwestii będą też priorytetem rządu. Dodał, że "nie może być dwóch polityk rolnych w Unii Europejskiej".

Eurodeputowany PSL dodał, że pierwszy raport dotyczący wspólnej polityki rolnej ukazał się jesienią ubiegłego roku i ma bardzo ogólny charakter. W Parlamencie Europejskim też powstały pierwsze raporty na ten temat. Problem może jednak pojawić się kiedy przyjdzie rozmawiać o szczegółach. Kalinowski obawia się, że w tym wypadku parlamentarzyści nie będą głosować według przynależności frakcyjnej, a zwycięży tutaj interes narodowy. Zapewnił jednak, że kraje "nowej Unii" będą w tej sprawie trzymać się razem.

W 2013 roku wysokość dopłat dla polskich rolników będzie wynosić 200 euro od hektara. Niemcy dostaną 260 euro, Francuzi 300, Holendrzy prawie 400. Tymczasem kraje bałtyckie w tym momencie otrzymują dopłaty na poziomie 100 euro od hektara.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty