Pomnik więźniarek, upamiętniający ofiary podobozu koncentracyjnego dla kobiet w Chojnie, został uroczyście odsłonięty.
Był on filią obozu KL Ravensbrück. W ten sposób oddano hołd kobietom, które cierpiały i zginęły w tym miejscu.
Pomnik wykonano z jasnego granitu. Wyryto na nim dwie więźniarki tego obozu, Janinę Sołtys i Jadwigę Chomicką. Podczas uroczystości ważnym świadkiem historii tego miejsca była bratanica jednej z kobiet, które przebywały w obozie - mówi Barbara Pierzchalska, bratanica jednej z osadzonych.
- Ja się trochę czuję, jakbym była na pogrzebie. Zabrałam wnuka ze sobą tylko dlatego, żeby się uczył historii, bo jak w książce przeczyta, to odpowie w szkole i będzie wszystko. Natomiast podejrzewam, że takie uroczystości będzie do końca życia pamiętał. Mam taką nadzieję - powiedziała Pierzchalska.
To ważny moment dla historii tego regionu - mówi zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytma.
- Miejsca zbroczone krwią naszych bohaterów. One były tutaj dlatego, że albo były nauczycielkami tajnego nauczania, albo uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim, albo się narazili w inny sposób władzy okupacyjnej. Istniejemy dzisiaj jako państwo, jako naród właśnie dzięki takim ludziom - powiedział Szpytma.
W uroczystości wzięła udział Pierwsza Dama, Marta Nawrocka. Obóz w Chojnie działał od połowy 1944 do lutego 1945 roku, był kobiecym podobozem KL Ravensbrück. Przebywało w nim od 1500 do 2000 kobiet różnych narodowości, które pracowały przy budowie umocnień i kopaniu rowów przeciwpancernych.
Pomnik wykonano z jasnego granitu. Wyryto na nim dwie więźniarki tego obozu, Janinę Sołtys i Jadwigę Chomicką. Podczas uroczystości ważnym świadkiem historii tego miejsca była bratanica jednej z kobiet, które przebywały w obozie - mówi Barbara Pierzchalska, bratanica jednej z osadzonych.
- Ja się trochę czuję, jakbym była na pogrzebie. Zabrałam wnuka ze sobą tylko dlatego, żeby się uczył historii, bo jak w książce przeczyta, to odpowie w szkole i będzie wszystko. Natomiast podejrzewam, że takie uroczystości będzie do końca życia pamiętał. Mam taką nadzieję - powiedziała Pierzchalska.
To ważny moment dla historii tego regionu - mówi zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytma.
- Miejsca zbroczone krwią naszych bohaterów. One były tutaj dlatego, że albo były nauczycielkami tajnego nauczania, albo uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim, albo się narazili w inny sposób władzy okupacyjnej. Istniejemy dzisiaj jako państwo, jako naród właśnie dzięki takim ludziom - powiedział Szpytma.
W uroczystości wzięła udział Pierwsza Dama, Marta Nawrocka. Obóz w Chojnie działał od połowy 1944 do lutego 1945 roku, był kobiecym podobozem KL Ravensbrück. Przebywało w nim od 1500 do 2000 kobiet różnych narodowości, które pracowały przy budowie umocnień i kopaniu rowów przeciwpancernych.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
Podczas uroczystości ważnym świadkiem historii tego miejsca była bratanica jednej z kobiet, które przebywały w obozie - mówi Barbara Pierzchalska, bratanica jednej z osadzonych.
To ważny moment dla historii tego regionu - mówi zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytma.

Radio Szczecin