Oskarżeni w tzw "aferze paliwowej" m.in. o nieopłacenie podatków i akcyzy na ponad milion złotych - nie odpowiedzą przed sądem za przestępstwa skarbowe. Dlaczego? Bo po wejściu Polski do Unii Europejskiej zmieniły się przepisy. I teraz Ci, którzy nie opłacili podatku akcyzowego przed 1 maja 2004, dziś już nie podlegają karze sądowej. W efekcie, dziś po raz drugi nie rozpoczął się głośny proces 19 oskarżonych w aferze paliwowej w Zachodniopomorskiem. Wnioski o umorzenie zarzutów dotyczących przestępstw skarobowych złożyli obrońcy oskarżonych. Grażyna Sapiecha, prokurator prokuratury okręgowej w Szczecinie tłumaczyła, że do przestępstw doszło i nie ma co do tego wątpliwości. Po chwili Izabela Orzechowska - Gapińska przewodnicząca składu orzekającego powiedziała, że przychyla się do wniosków obronców. Na twarzach oskarżonych i mecenasów pojawił się szyderczy uśmiech. Wszyscy bowiem wiedzą, że uratowała ich Unia Europejska. Oskarżeni wychodzili z sali z podniesionymi głowami. Nadal jednak pozostają zarzuty dotyczące korumpowania celników oraz działania w grupie przestępczej. Nadal pieniędzy mogą domagać się urzędy skarbowe. Ale obrońcy oskarżonych zapowiadają dalsze wnioski dotyczace umorzeń kolejnych zarzutów. Skoro nie popełnili przestępstw skrbowych to nie mogli korumpować celników i także nie mogli działać w grupie przestępczej. Michał Lizak, jeden z obronćów nie kryje jednak, że oskarżonych uratowała Unia Europejska. Orzeczenie jest nieprawomocne.

Radio Szczecin