Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. twitter.com/EURO2020
Fot. twitter.com/EURO2020
Specjalne wiadomości do angielskich piłkarzy nagrali następca tronu książę William i premier Boris Johnson. Lwy dostały się finału dużego turnieju po raz pierwszy od 55 lat.
"Nie mogę w to uwierzyć" - tak książę William, następca brytyjskiego tronu, komentuje zbliżający się wielkimi krokami finał piłkarskiego Euro. A w specjalnej twitterowej wiadomości William dziękuje ekipie Garetha Southgate'a za wszystko, co jak dotąd osiągnęła.

"Ależ to był pokaz gry zespołowej! Wydobywacie z Anglii to, co w niej jest najlepsze. Wspieramy was wszyscy. Cały kraj jest z wami" - powiedział książę Cambridge.

Atmosfera wobec drużyny jest najlepsza od lat. Nie chodzi tylko o to, że zespół wygrywa, ale także o to, jak trener Southgate i jego gracze zachowują się poza boiskiem. Konserwatywny "Sunday Times" napisał w niedzielę, że czasy, gdy gracze reprezentacji uważani byli za "rozpuszczonych, przepłaconych nieudaczników" to już przeszłość. Gazeta poświęca meczowi artykuł redakcyjny, w którym analizuje nadzwyczajną sympatię, jaką cieszy się w Anglii obecne wcielenie Trzech Lwów. Według tygodnika chodzi o to, że po ostatnim gwizdku piłkarze Garetha Southgate'a angażują się w życie społeczne. "Raheem Sterling to potężny głos przeciwko rasizmowi, Marcus Rashford - przeciwko ubóstwu dzieci"- przypomina gazeta.

Wcześniej, w głośnym eseju opublikowanym przed turniejem, selekcjoner Gareth Southgate podkreślał wagę tej "pozaboiskowej" roli.

"Nasi gracze są wzorem. Musimy przyznać, że poza boiskiem mogą wywrzeć wielki wpływ na społeczeństwo. Musimy dać im pewność siebie pozwalającą na to, by wsparli swoich kolegów z drużyny, by bronili tego, co jest ważne dla nich, jako ludzi. Nigdy nie uważałem, że powinniśmy po prostu skupić się tylko na futbolu" - napisał Southgate.

Lwy zagrają u siebie. Na Wembley wejść będzie mogło ok. 60 tysięcy kibiców. Przedtem trzeba pokazać negatywny test lub dowód zaszczepienia. Na kilka godzin przed spotkaniem zebrały się już tłumy. Nie wszyscy czują się z tym komfortowo. Na Wyspach trwa trzecia fala, napędzana wariantem Delta. Liczba zakażeń gwałtownie rośnie, choć dzięki szczepionkom w dużym stopniu udało się poluzować żelazny dotąd łańcuch łączący nowe przypadki z hospitalizacjami i zgonami.

W pozostałych krajach Królestwa tradycja nie została przełamana: w najlepszym wypadku mecze Anglików cieszą się obojętnością. A na przykład w Szkocji są też kibice, którzy trzymają się starej zasady: "trzymamy kciuki za każdego, kto akurat gra z Anglią". "Forza Azzurri" - pisze w wydawanym w Glasgow "Herald on Sunday" William Bain, dodając, że ma nadzieję, że tej nocy tańczyć będą na ulicach Napoli, a nie Nottingham. Dodaje, że nie chodzi tu o nacjonalizm, czy "antyangielskość", a o starą piłkarską tradycję, opartą na swego rodzaju poczuciu "plemienności".

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty