W niedzielę wieczorem na stadionie Wembley w Londynie w finale Mistrzostw Europy Włosi zagrają z Anglią. Spotkanie cieszy się w Italii ogromnym zainteresowaniem.
Półfinałowy mecz z Hiszpanią obejrzało prawie 20 milionów Włochów. W niedzielę telewidzów ma być o wiele więcej. Na mecz do Londynu udaje się prezydent Sergio Mattarella. Już zaprosił na poniedziałek do Pałacu Kwirynalskiego całą włoską ekipę, bez względu na wynik finałowego spotkania.
Eksperci i bukmacherzy nieco faworyzują Anglików. Trener Roberto Mancini powiedział, że awans do finału nie zaspokaja ambicji zespołu.
- Musimy grać w naszym stylu ze świadomością, że umiemy grać dobrze i stać nas na zagranie wielkiego meczu. Tylko o tym powinniśmy myśleć. Anglicy są bardzo silni. Ale my też doszliśmy do finału i czujemy się mocni - powiedział.
Włosi grali w finale mistrzostw Europy 9 lat temu. Wówczas przegrali z Hiszpanią.
Eksperci i bukmacherzy nieco faworyzują Anglików. Trener Roberto Mancini powiedział, że awans do finału nie zaspokaja ambicji zespołu.
- Musimy grać w naszym stylu ze świadomością, że umiemy grać dobrze i stać nas na zagranie wielkiego meczu. Tylko o tym powinniśmy myśleć. Anglicy są bardzo silni. Ale my też doszliśmy do finału i czujemy się mocni - powiedział.
Włosi grali w finale mistrzostw Europy 9 lat temu. Wówczas przegrali z Hiszpanią.

Radio Szczecin