Siatkarki Grupy Azoty Chemika Police były bliskie sprawienia niespodzianki w Lidze Mistrzyń.
Policzanki postraszyły faworyta ale pomimo dobrej gry przegrały w Turcji z Eczacibasi Stambuł 1:3 w trzeciej kolejce spotkań grupy E tych elitarnych rozgrywek.
Chemik wygrał pierwszego seta do 21 jednak w następnych partiach lepsza była ekipa byłego trenera polickiej drużyny, Ferhata Akbasa. Turecki zespół wygrał kolejne sety do 14, 20 oraz 17 i pokonał mistrzynie Polski 3:1. Szkoleniowiec Chemika, Marek Mierzwiński przyznał, że po pierwszym wygranym secie jego zawodniczki dążyły do zwycięstwa, ale przeciwnik okazał się lepszy.
- W drugim secie za szybko chcieliśmy zdobywać kolejne punkty. Graliśmy niezbyt dokładnie i przeciwnik nam uciekł. W trzecim secie się podnieśliśmy i walczyliśmy jak równy z równym. Niestety, trochę zabrakło. Czwarty set był już pod kontrolą drużyny gospodarza. Ale tanio skóry nie sprzedaliśmy, a postawę zespołu oceniam pozytywnie. To dobry prognostyk na przyszłość - powiedział trener Mierzwiński.
W kolejnym meczu Ligi Mistrzyń siatkarki Chemika Police - 18 stycznia w Szczecinie - zmierzą się z rumuńskim CSM Targoviste.
Chemik wygrał pierwszego seta do 21 jednak w następnych partiach lepsza była ekipa byłego trenera polickiej drużyny, Ferhata Akbasa. Turecki zespół wygrał kolejne sety do 14, 20 oraz 17 i pokonał mistrzynie Polski 3:1. Szkoleniowiec Chemika, Marek Mierzwiński przyznał, że po pierwszym wygranym secie jego zawodniczki dążyły do zwycięstwa, ale przeciwnik okazał się lepszy.
- W drugim secie za szybko chcieliśmy zdobywać kolejne punkty. Graliśmy niezbyt dokładnie i przeciwnik nam uciekł. W trzecim secie się podnieśliśmy i walczyliśmy jak równy z równym. Niestety, trochę zabrakło. Czwarty set był już pod kontrolą drużyny gospodarza. Ale tanio skóry nie sprzedaliśmy, a postawę zespołu oceniam pozytywnie. To dobry prognostyk na przyszłość - powiedział trener Mierzwiński.
W kolejnym meczu Ligi Mistrzyń siatkarki Chemika Police - 18 stycznia w Szczecinie - zmierzą się z rumuńskim CSM Targoviste.
- W drugim secie za szybko chcieliśmy zdobywać kolejne punkty. Graliśmy niezbyt dokładnie i przeciwnik nam uciekł. W trzecim secie się podnieśliśmy i walczyliśmy jak równy z równym. Niestety, trochę zabrakło. Czwarty set był już pod kontrolą drużyny gospodarza. Ale tanio skóry nie sprzedaliśmy, a postawę zespołu oceniam pozytywnie. To dobry prognostyk na przyszłość - powiedział trener Mierzwiński.

Radio Szczecin
