Władze Kanady i Stanów Zjednoczonych ogłosiły rozpoczęcie śledztwa w sprawie implozji łodzi podwodnej Titan, na której pokładzie zginęło pięć osób.
Stożek ogonowy i inne szczątki podwodnej jednostki zostały znalezione przez zdalnie sterowanego podwodnego robota około pół kilometra od dziobu Titanica. To w stronę tego statku zmierzała podwodna ekspedycja. Nie wiadomo, czy możliwe będzie odzyskanie ciał ofiar.
Większość z dziewięciu okrętów biorących udział w akcji ratunkowej wróciła do już portów. Na miejscu katastrofy trwają poszukiwania pozostałych szczątków.
Specjalny bezzałogowy podwodny pojazd Odyseusz dokonuje mapowania miejsca gdzie wcześniej znaleziony pierwsze fragmenty części poszukiwanej łodzi. Taka operacja potrwa jeszcze przez co najmniej tydzień.
Śledztwo pokaże, czy firma Oceangate organizująca takie podwodne eksploracje dopuściła się zaniedbań, o co jest oskarżana. Tutejsze media zwracają uwagę jednak, że do tragedii doszło na międzynarodowych wodach, gdzie amerykańskie prawo pod względem specjalnych certyfikatów bezpieczeństwa nie musi być respektowane.

Radio Szczecin