Po amerykańskiej interwencji i pojmaniu prezydenta Nicolasa Maduro mieszkańcy odczuwają coraz gorsze warunki życia.
Po amerykańskiej interwencji i pojmaniu prezydenta Nicolasa Maduro mieszkańcy odczuwają coraz gorsze warunki życia.
Dziennikarka i tłumaczka Justyna Zuń - Dalloul, która przebywa w stolicy Wenezueli Caracas, podkreśla, że mieszkańcy liczą na zmiany na lepsze.
- Nastroje po akcji ujęcia prezydenta Maduro przez amerykańskie siły specjalne są mieszane. Niepewność, lęk o jutro, strach o przyszłość. Oczywiście nadzieja i radość.
Dallou powiedziała, że mieszkańcy wenezuelskiej stolicy odczuwają skutki amerykańskiego nalotu.
- W konsekwencji odcięci od elektryczności, bez wody w niektórych dzielnicach, zamknięte placówki handlowe, brak niektórych produktów idące w górę ceny. Wiele osób ucierpiało psychicznie. Na szczęście wśród Polaków nie ma ofiar śmiertelnych mówi dziennikarka.
Justyna Zuń - Dalloul zaznaczyła, że Polacy mieszkający w Wenezueli liczą na wsparcie Polski.
Dziennikarka, powołując się na Stowarzyszenie Polaków w Wenezueli, powiedziała, że liczbę obywateli tego kraju z polskimi korzeniami szacuje się na cztery tysiące, z czego około 15 procent ma polskie obywatelstwo.
W kraju dochodzi też do represji. Władze aresztują między innymi pracowników mediów. Część z nich została już zwolniona.
Dziennikarka i tłumaczka Justyna Zuń - Dalloul, która przebywa w stolicy Wenezueli Caracas, podkreśla, że mieszkańcy liczą na zmiany na lepsze.
- Nastroje po akcji ujęcia prezydenta Maduro przez amerykańskie siły specjalne są mieszane. Niepewność, lęk o jutro, strach o przyszłość. Oczywiście nadzieja i radość.
Dallou powiedziała, że mieszkańcy wenezuelskiej stolicy odczuwają skutki amerykańskiego nalotu.
- W konsekwencji odcięci od elektryczności, bez wody w niektórych dzielnicach, zamknięte placówki handlowe, brak niektórych produktów idące w górę ceny. Wiele osób ucierpiało psychicznie. Na szczęście wśród Polaków nie ma ofiar śmiertelnych mówi dziennikarka.
Justyna Zuń - Dalloul zaznaczyła, że Polacy mieszkający w Wenezueli liczą na wsparcie Polski.
Dziennikarka, powołując się na Stowarzyszenie Polaków w Wenezueli, powiedziała, że liczbę obywateli tego kraju z polskimi korzeniami szacuje się na cztery tysiące, z czego około 15 procent ma polskie obywatelstwo.
W kraju dochodzi też do represji. Władze aresztują między innymi pracowników mediów. Część z nich została już zwolniona.
Edycja tekstu: Natalia Chodań


Radio Szczecin