Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz

Szwajcaria. Fot. www.google.pl/maps
Szwajcaria. Fot. www.google.pl/maps
W Szwajcarii w jednym momencie zabiły dzwony i zawyły syreny - tak kraj ten uczcił pamięć 40 osób, które zginęły w pożarze w Crans-Montanie. Również w piątek, 8 dni po sylwestrowej tragedii, doszło do pierwszego zatrzymania w sprawie.
Francuski właściciel baru w szwajcarskim kurorcie odpowiadał na pytania prokuratury i sądu. Potem sąd uznał, że mężczyzna zostanie zatrzymany, zgadzając się z prokuraturą, która po tygodniu zmieniła zdanie uznając, że obecnie istnieje zagrożenie ucieczki. Jego żona i współwłaścicielka baru "Le Constellation" pozostała na wolności.

"Nieustannie myślę o ofiarach. To jest niewyobrażalna tragedia i doszło do niej w naszym lokalu. Chcę przeprosić wszystkie ofiary i ludzi, którzy do teraz walczą w szpitalach" - powiedziała Jessica Moretti po wyjściu z sądu w Sionie.

Francuzce i jej mężowi Jacques'owi prokuratura zarzuca nieumyślne doprowadzenie do pożaru, uszkodzeń ciała i śmierci.

W całej Szwajcarii zabrzmiały w piątek (9.1) dzwony. W Martigny, leżącym w tym samym kantonie Valais, co Sion i Crans-Montana odbyła się centralna uroczystość upamiętniająca ofiary pożaru. Obecne były tam rodziny ofiar, przedstawiciele Crans-Montany i innych społeczności dotkniętych tragedią, w tym prezydenci Szwajcarii i Francji.

Dwie trzecie ofiar pożaru miały od 14 do 20 lat.

Autorka edycji: Joanna Chajdas
Relacja Adama Górczewskiego [IAR]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty