Donald Trump przyznał, że liczy na powtórzenie w Iranie scenariusza z
Wenezueli. Prezydent USA stwierdził też, że sobotni atak amerykańsko-izraelski wyeliminował większość potencjalnych następców zabitego ajatollaha Chameneiego.
Wenezueli. Prezydent USA stwierdził też, że sobotni atak amerykańsko-izraelski wyeliminował większość potencjalnych następców zabitego ajatollaha Chameneiego.
W niedzielny wieczór Donald Trump rozmawiał telefonicznie z korespondentami telewizji ABC i "New York Timesa". W obu rozmowach Trump nawiązał do Wenezueli, gdzie w styczniu siły specjalne USA schwytały Nicolása Maduro. Określił tę operację jako "scenariusz doskonały" - bo, jak stwierdził, wszyscy zachowali pracę, z wyjątkiem dwóch osób.
Dał jasno do zrozumienia, że podobny model chciałby zastosować w Teheranie. W wywiadzie
dla New York Times'a powiedział, że ma już "trzy bardzo dobre kandydatury" na nowego lidera Iranu, ale nie chciał podać nazwisk. W rozmowie z ABC ubolewał jednak, że ma kłopoty ze znalezieniem kandydatów na przywódców Iranu. "Atak był tak skuteczny, że wyeliminował większość kandydatów" - powiedział Trump.
We wcześniejszym wywiadzie dla Fox News prezydent USA zapowiedział, że operacja wojskowa w Iranie może potrwać cztery tygodnie.
Dał jasno do zrozumienia, że podobny model chciałby zastosować w Teheranie. W wywiadzie
dla New York Times'a powiedział, że ma już "trzy bardzo dobre kandydatury" na nowego lidera Iranu, ale nie chciał podać nazwisk. W rozmowie z ABC ubolewał jednak, że ma kłopoty ze znalezieniem kandydatów na przywódców Iranu. "Atak był tak skuteczny, że wyeliminował większość kandydatów" - powiedział Trump.
We wcześniejszym wywiadzie dla Fox News prezydent USA zapowiedział, że operacja wojskowa w Iranie może potrwać cztery tygodnie.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin