Rząd apeluje do prezydenta - prezydent odbija piłeczkę. Trwa spór o ustawę wdrażającą fundusz SAFE. Karol Nawrocki podkreśla, że na decyzję ma jeszcze czas. Ministrom wytyka błędy w prowadzeniu polityki finansowej państwa.
Gra toczy się o ponad 40 miliardów euro nisko oprocentowanych pożyczek na preferencyjnych warunkach. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz nie wyobraża sobie, by w sytuacji konfliktu na Bliskim Wschodzie podpisu prezydenta pod ustawą nie było.
- Nie ma dzisiaj lepszego systemu finansowania niż system SAFE dla polskiej armii. Chciałbym, żeby pan prezydent, jak najszybciej zaakceptował tą ustawę - stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że rząd Donalda Tuska zniszczył finanse publiczne i dlatego chce sięgać po program SAFE. - Gdyby rząd lepiej pracował, to SAFE w ich opinii, w opinii pana premiera i całej większości rządowej, nie byłby być albo nie być polskich sił zbrojnych, bo tak nie jest - powiedział prezydent Nawrocki.
Polska ma być największym beneficjentem funduszu. Lista programów objętych finansowaniem z funduszu SAFE liczy 130 projektów. Spłata kredytu zacznie się za 10 lat i będzie rozłożona do 2070 roku.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Nie ma dzisiaj lepszego systemu finansowania niż system SAFE dla polskiej armii. Chciałbym, żeby pan prezydent, jak najszybciej zaakceptował tą ustawę - stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że rząd Donalda Tuska zniszczył finanse publiczne i dlatego chce sięgać po program SAFE. - Gdyby rząd lepiej pracował, to SAFE w ich opinii, w opinii pana premiera i całej większości rządowej, nie byłby być albo nie być polskich sił zbrojnych, bo tak nie jest - powiedział prezydent Nawrocki.
Polska ma być największym beneficjentem funduszu. Lista programów objętych finansowaniem z funduszu SAFE liczy 130 projektów. Spłata kredytu zacznie się za 10 lat i będzie rozłożona do 2070 roku.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dodaj komentarz 3 komentarze
wg przeciwników Programu SAFE jednym z jego największych mankamentów jest to, że te pieniądze zostaną zainwestowane w polskie zakłady i firmy zbrojeniowe i nie będą mogły być wydawane na zakupy w firmach zagranicznych, a a zwłaszcza amerykańskich. NIe po to ma się przyjaciół. Uścisk ręki i poparcie kosztują. U Trumpa nie ma nic za darmo. A dobry przyjaciel kupuje dużo i drogo, i się nie targuje o jakieś bzdurne offsety czy transfery technologii. W końcu, został poklepany po plecach? No został. No więc
@ Jan Nowak-to,że firmy są w Polsce nie oznacza, że są polskie. Słyszałem w tv (tej rządowej) ,że pieniądze również przeznaczone są na sprzęt dla Ukrainy. U Trumpa nie ma nic za darmo,ale u Merza już jest? Amerykanie mają sprzęt z górnej półki. Niemcy też się u nich zaopatrują,ale od ich łaski będzie zależeć czy pozwolą nam kupić ten amerykański.Raczej zaoferują 5 tyś hełmów za okazyjną cenę.
taaa... "sprzęt z górnej półki", za który "durne Polaczki" płaciły więcej niż nawet Egipt, bo się nie targowały i któremu to sprzętowi Amerykańcy mogą wyłączyć kiedy chcą możliwości bojowe. Polska armia na smyczy USA!
A jak chimeryczny i łatwo zmieniający nastroje potrafi być amerykański wódz, to wszyscy doskonale wiemy. Jeden klik i "sprzęt z górnej półki" może stać się równie użyteczny, co maczuga

Radio Szczecin