Incydent nad Bałtykiem. Polskie wojsko poderwało F-16.
To w związku z obecnością rosyjskich myśliwców Su-30. Samoloty były widziane 130 kilometrów na północ od Łeby.
- Nasza para dyżurna myśliwców F-16 przechwyciła, dokonała identyfikacji wizualnej oraz monitorowała dwa wielozadaniowe samoloty Federacji Rosyjskiej, były to samoloty Su-30 - mówi rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych podpułkownik Jacek Goryszewski.
Działania miały charakter prewencyjny. Jak się okazało, rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej.
- Nasza para dyżurna myśliwców F-16 przechwyciła, dokonała identyfikacji wizualnej oraz monitorowała dwa wielozadaniowe samoloty Federacji Rosyjskiej, były to samoloty Su-30 - mówi rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych podpułkownik Jacek Goryszewski.
Działania miały charakter prewencyjny. Jak się okazało, rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej.

Radio Szczecin