Mężczyzna, który wtargnął na uroczystą kolację Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa prezydenta Donalda Trumpa. 31-letni Cole Allen stanął przed sądem federalnym w Waszyngtonie.
Prokuratura postawiła mu łącznie trzy zarzuty federalne. Oprócz usiłowania zamachu na prezydenta, Allen odpowie za przewóz broni lub amunicji przez granice stanowe z zamiarem popełnienia przestępstwa oraz użycie broni. Grozi mu dożywocie.
Podczas rozprawy Allen nie przyznał się do winy. Ubrany w pomarańczowy strój więzienny, zachowywał kamienny wyraz twarzy. Federalna prokurator okręgowa dla Dystryktu Kolumbia, Jeanine Pirro, zapowiadała w sobotę, że prawdopodobnie zostaną postawione dodatkowe zarzuty - w tym napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia na funkcjonariusza federalnego.
Zarzut ten nie znalazł się wśród ogłoszonych w poniedziałek, co rodzi pytania o to, czy broń Allena została wystrzelona.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Podczas rozprawy Allen nie przyznał się do winy. Ubrany w pomarańczowy strój więzienny, zachowywał kamienny wyraz twarzy. Federalna prokurator okręgowa dla Dystryktu Kolumbia, Jeanine Pirro, zapowiadała w sobotę, że prawdopodobnie zostaną postawione dodatkowe zarzuty - w tym napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia na funkcjonariusza federalnego.
Zarzut ten nie znalazł się wśród ogłoszonych w poniedziałek, co rodzi pytania o to, czy broń Allena została wystrzelona.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin