Oskarżony o planowanie zamachów podczas koncertów Taylor Swift w Austrii przyznał się do większości postawionych zarzutów.
Ruszył proces dwóch mężczyzn, którzy latem 2024 roku chcieli zabijać słuchaczy koncertów amerykańskiej piosenkarki w Wiedniu. Przygotowali też inne ataki.
Koncerty w ostatniej chwili odwołano, do tragedii nie doszło. Trzyosobowa grupa związana z Państwem Islamskim zaplanowała też trzy inne zamachy - w Dubaju, Stambule i Mekce. W świętym dla muzułmanów mieście jeden z trzech mężczyzn zaatakował ochroniarza. Siedzi obecnie w więzieniu w Arabii Saudyjskiej, grozi mu kara śmierci.
W Wiener Neustadt na ławie oskarżonych zasiedli dwaj jego wspólnicy. Beran A. przyznał, że fantazjował na temat zabijania, a pod wpływem narkotyków uznał, że jest gotowy na zamachy. Twierdzi, że działał w imieniu Allaha i chciał zabijać niewiernych. Według prokuratury, zorganizował broń na zamachy w stolicy Austrii, miał też prawie gotową bombę. Za zamachy w Azji i plany ataku w Wiedniu oskarżonym grozi 20 lat więzienia. Wyrok ma zapaść za niespełna miesiąc.

Radio Szczecin