23 obywateli Wielkiej Brytanii pozostaje na pokładzie statku MV Hondius, który od kilku dni nie może zawinąć do portu na Wyspach Zielonego Przylądka - to po wykryciu przypadków hantawirusa.
Na jednostce są co najmniej dwie osoby z objawami choroby, wśród nich brytyjski członek załogi, wymagający pilnej pomocy medycznej. W związku z ogniskiem choroby zmarły już trzy osoby - obywatele Niemiec i Holandii.
Na statku są zarówno brytyjscy turyści, jak i członkowie załogi, którzy od kilku dni pozostają odcięci od lądu i objęci ścisłą izolacją. Najwięcej obaw budzi stan jednego z Brytyjczyków - pracownika jednostki - wymaga on pilnej pomocy medycznej, ale wciąż nie został ewakuowany.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Na statku są zarówno brytyjscy turyści, jak i członkowie załogi, którzy od kilku dni pozostają odcięci od lądu i objęci ścisłą izolacją. Najwięcej obaw budzi stan jednego z Brytyjczyków - pracownika jednostki - wymaga on pilnej pomocy medycznej, ale wciąż nie został ewakuowany.
Brytyjskie służby pozostają w stałym kontakcie z osobami na pokładzie i ich rodzinami. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych próbuje doprowadzić do bezpiecznego zejścia pasażerów na ląd i zapewnienia im opieki medycznej.
Problemem pozostaje brak zgody na wpłynięcie statku do portu. Jednostka wciąż czeka u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka. Jednym z rozważanych scenariuszy jest skierowanie jej na Wyspy Kanaryjskie, gdzie możliwa byłaby ewakuacja i przebadanie wszystkich osób na pokładzie.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin