Piekarze i producenci słodyczy słodyczy płacą za cukier już ponad 3,5 zł za kg, o 30 - 40 proc. więcej niż rok wcześniej - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". To powoduje, że ich biznesy zbliżają się do granicy opłacalności.
Dziennik podkreśla, że kryzys na rynku cukru spowodowała unijna regulacja jego produkcji. Do tego doszły: susze i pożary na świecie, a w Polsce powodzie. Według gazety, ponieważ globalny popyt rośnie, a produktu na rynku jest coraz mniej, notowania cukru wystrzeliły w górę.
Dziennik zwraca uwagę, że w Polsce produkcja cukru spadła o 200 tys. ton, do poziomu 1,43 mln ton. Z tego 1,405 mln ton możemy sprzedać na rynku unijnym - na tyle pozwalają nam przyznane przez Unię limity, które nie zaspokajają rosnącego popytu. Resztę, czyli około 250 tys. ton, musimy wyeksportować poza Unię. Gazeta podkreśla, że przy obecnych cenach to dla cukrowni świetny interes, ale dla producentów słodyczy konieczność importu droższego cukru spoza Unii.
"Dziennik Gazeta Prawna" wyjaśnia, że wyższa cena cukru, którego udział w produkcji ciastek stanowi 20 - 30 proc., a słodyczy nawet 50 procent, oznacza konieczność podnoszenia cen produktów. Podwyżki nie mogą jednak przekroczyć 5 - 8 proc., bo powyżej tej granicy zaczyna znacząco spadać popyt. Zdaniem dziennika firmy muszą więc zmniejszać marże, tyle że już dziś kształtują się one na poziomie 10 procent. Gazeta podkreśla, że pole manewru jest niewielkie, a problem dotyczy również branży napojów i przemysłu przetwórczego.
Dziennik zwraca uwagę, że w Polsce produkcja cukru spadła o 200 tys. ton, do poziomu 1,43 mln ton. Z tego 1,405 mln ton możemy sprzedać na rynku unijnym - na tyle pozwalają nam przyznane przez Unię limity, które nie zaspokajają rosnącego popytu. Resztę, czyli około 250 tys. ton, musimy wyeksportować poza Unię. Gazeta podkreśla, że przy obecnych cenach to dla cukrowni świetny interes, ale dla producentów słodyczy konieczność importu droższego cukru spoza Unii.
"Dziennik Gazeta Prawna" wyjaśnia, że wyższa cena cukru, którego udział w produkcji ciastek stanowi 20 - 30 proc., a słodyczy nawet 50 procent, oznacza konieczność podnoszenia cen produktów. Podwyżki nie mogą jednak przekroczyć 5 - 8 proc., bo powyżej tej granicy zaczyna znacząco spadać popyt. Zdaniem dziennika firmy muszą więc zmniejszać marże, tyle że już dziś kształtują się one na poziomie 10 procent. Gazeta podkreśla, że pole manewru jest niewielkie, a problem dotyczy również branży napojów i przemysłu przetwórczego.

Radio Szczecin