Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
W Radiu Szczecin serial audio na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa
  Reklama  
Zobacz

Fot. Adam Wójcik [Radio Szczecin]
Fot. Adam Wójcik [Radio Szczecin]
Plac zabaw dozorowało czterech dorosłych - nie upilnowali 5-latka, chłopiec wpadł do niezabezpieczonej studzienki burzowej w sąsiedztwie placu zabaw przy ulicy Zielonej - prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci chłopca w Białogardzie.
Jak powiedział nam rzecznik koszalińskiej Prokuratury Okręgowej Ryszard Gąsiorowski, śledczy ustalają przebieg zdarzeń. Według relacji ojca dziecka, chłopiec w pewnym momencie zniknął mu z oczu.

- Ojciec zaczął przeszukiwać teren nieopodal miejsca, w którym ostatnio widział dzieci. W pewnym momencie jedna z osób, które mu pomagały - członek rodziny zauważyła, że na trawie leżą klapki dziecka. Nieopodal ojciec zauważył studzienkę z odkrytym włazem, skoczył do studzienki i tam z przerażeniem stwierdził, że rzeczywiście znajduje się tam ciało jego syna - relacjonuje Gąsiorowski.

- Mimo akcji ratowniczej chłopiec zmarł - mówi Gąsiorowski. - Śmierć dziecka nastąpiła na skutek upadku do studzienki, która miała głębokość 2,60 m. Była zalana wodą do 1,7 m.

Obok studzienki, do której wpadł chłopiec, były dwie inne również z otwartymi włazami. Teraz prokuratura zbada, do kogo należy teren i dlaczego studzienki były otwarte.

W piątek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dziecka. Rodzice chłopca nie zostali do tej pory przesłuchani. Przebywają pod opieką psychologa.
Jak powiedział nam rzecznik koszalińskiej Prokuratury Okręgowej Ryszard Gąsiorowski, śledczy ustalają przebieg zdarzeń. Według relacji ojca dziecka, chłopiec w pewnym momencie zniknął mu z oczu.
- Mimo akcji ratowniczej chłopiec zmarł - mówi Gąsiorowski.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty