Nowa kierownik baletu w Operze na Zamku, Lucyna Zwolińska opowiedziała w Radiu Szczecin, co zamierza zmienić w pracy tancerzy i czego mogą spodziewać się widzowie.
Lucyna Zwolińska w Rozmowie pod Krawatem zdradziła, że zamierza wprowadzić na operową scenę m.in, więcej tańca współczesnego. Jednym z celów jest to, aby taneczny przekaz był zrozumiały dla jak największej liczby osób.
- Trzeba zrobić tak, żeby ten przekaz był jasny dla każdego, żeby każdy mógł się w tym odnaleźć, obojętne czy to jest pani sprzątająca czy doktor - mówi Zwolińska.
Lucyna Zwolińska funkcję kierownika pełni od pierwszego września.
- Trzeba zrobić tak, żeby ten przekaz był jasny dla każdego, żeby każdy mógł się w tym odnaleźć, obojętne czy to jest pani sprzątająca czy doktor - mówi Zwolińska.
Lucyna Zwolińska funkcję kierownika pełni od pierwszego września.
Dodaj komentarz 2 komentarze
W rozmowie padło pytanie, co zrobić, żeby Polacy częściej chodzili do opery. Odpowiedź jest banalnie prosta – reklama. Dlaczego jesteśmy największym rynkiem dla producentów parafarmaceutyków?
Jeżeli ludzie wierzą, że można schudnąć 10 kg przez tydzień zażywając specyfik „x” to uwierzą też w to, że zainspirowani oglądaniem baletu w operze już po obejrzeniu jednego spektaklu będą błyszczeć na parkiecie w dyskotece, a po dwóch mają pewny finał w „tańcu z gwiazdami”.
Jeżeli ktoś wierzy, że po zażyciu leku „y” wyzdrowieje w ciągu 15 minut, to dlaczego miałby nie uwierzyć, że wibracje sopranu koloraturowego ze sceny opery uruchomią te części mózgu, które są odpowiedzialne za boski śpiew i po 3ech wizytach w operze będzie najlepszy w „voice of Poland”.
Jeżeli coś usłyszymy dostateczną ilość razy to w to wierzymy – tak działa reklama (i propaganda).
Tylko czy operę na to stać???
Nowej szefowej baletu życzymy sukcesu na trudnym szczecińskim gruncie, bo i pieniędzy na kulturę wysoką jest tu zwykle mniej niż w innych polskich miastach a i publiczność jest specyficzna (innymi słowy: trudna).
Pani Zwolińska jest w tej rozmowie wyraznie zestresowana. I nie wiadomo czy z wrodzonej nieśmiałości czy raczej z tego, że w Operze na Zamku panuje chyba spory chaos informacyjny. Przeważnie nikt tam nic nie wie- albo takie embargo informacyjne nakłada dyrekcja, która sama nie wie na co ma pieniądze a na co nie ma, albo po prostu nie rozumie, albo rzeczywiście odbywa się tam radosna improwizacja.

Radio Szczecin