Pogoń po raz ostatni w tym roku - z zespołem, który nigdy nie wygrał w Szczecinie. Rywalem Portowców o godzinie 18:00 na Stadionie Miejskim w Szczecinie będzie Korona Kielce.
Granatowo-bordowi mają szansę zakończyć 2019 rok na pozycji lidera PKO Bank Polski Ekstraklasy. Żeby tak się stało, muszą wygrać piątkowe spotkanie i liczyć na porażkę Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin. Cokolwiek się nie wydarzy, Duma Pomorza uplasuje się na koniec tego roku w pierwszej trójce.
Chcemy poprawić nastroje kibiców po ostatniej porażce z Wisłą Kraków - mówi przed spotkaniem kapitan Pogoni Szczecin, Sebastian Kowalczyk.
- Chyba jak każdy tutaj w Szczecinie, chcemy zakończyć ten rok zwycięstwem na potwierdzenie tego, jak dobra sytuacja jest w Szczecinie. Chcieliśmy to potwierdzić i zmazać plamę sprzed tygodnia. Nikt nie myśli o meczu, który był. Dobrze go przeanalizowaliśmy, wiemy co tam nie grało i co trzeba naprawić. Miejmy nadzieję, że uda nam się to pokazać - mówi Kowalczyk.
Trzeba odpowiednio pożegnać się z kibicami - mówi obrońca Jakub Bartkowski.
- Mają ciężką sytuację w tabeli, więc muszą na pewno szukać punktów. To w naszych nogach i głowach jest przede wszystkim to, żeby ten mecz przechylić na swoją korzyść. Na pewno musimy patrzeć na siebie - mówi Bartkowski.
W historii pojedynków obu drużyn piłkarze Korony Kielce nigdy nie wygrali z Pogonią w Szczecinie. Zespół ze świętokrzyskiego przyjeżdżał do stolicy Pomorza Zachodniego 10 razy - bilans to 3 remisy i 7 wygranych Portowców. Korona Kielce zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli, a Pogoń jest wiceliderem Ekstraklasy. Pierwszy gwizdek o godzinie 18:00.
W ostatnich pięciu spotkaniach pomiędzy Pogonią Szczecin a Koroną Kielce dla Portowców gole strzelali tylko pomocnicy. Bramek padło osiem - zdobywali je: Radosław Majewski, trzy razy Rafał Murawski, Robert Obst, Dawid Kort, Adam Frączczak i Adam Gyurcso.
Ostatnim zawodnikiem na pozycji klasycznej "dziewiątki", który trafił do siatki w starciu z Koroną był Łukasz Zwoliński. Było to spotkanie, które odbyło się w Szczecinie 6 grudnia 2014 roku. Pogoń wygrała wówczas 2:0.
Chcemy poprawić nastroje kibiców po ostatniej porażce z Wisłą Kraków - mówi przed spotkaniem kapitan Pogoni Szczecin, Sebastian Kowalczyk.
- Chyba jak każdy tutaj w Szczecinie, chcemy zakończyć ten rok zwycięstwem na potwierdzenie tego, jak dobra sytuacja jest w Szczecinie. Chcieliśmy to potwierdzić i zmazać plamę sprzed tygodnia. Nikt nie myśli o meczu, który był. Dobrze go przeanalizowaliśmy, wiemy co tam nie grało i co trzeba naprawić. Miejmy nadzieję, że uda nam się to pokazać - mówi Kowalczyk.
Trzeba odpowiednio pożegnać się z kibicami - mówi obrońca Jakub Bartkowski.
- Mają ciężką sytuację w tabeli, więc muszą na pewno szukać punktów. To w naszych nogach i głowach jest przede wszystkim to, żeby ten mecz przechylić na swoją korzyść. Na pewno musimy patrzeć na siebie - mówi Bartkowski.
W historii pojedynków obu drużyn piłkarze Korony Kielce nigdy nie wygrali z Pogonią w Szczecinie. Zespół ze świętokrzyskiego przyjeżdżał do stolicy Pomorza Zachodniego 10 razy - bilans to 3 remisy i 7 wygranych Portowców. Korona Kielce zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli, a Pogoń jest wiceliderem Ekstraklasy. Pierwszy gwizdek o godzinie 18:00.
W ostatnich pięciu spotkaniach pomiędzy Pogonią Szczecin a Koroną Kielce dla Portowców gole strzelali tylko pomocnicy. Bramek padło osiem - zdobywali je: Radosław Majewski, trzy razy Rafał Murawski, Robert Obst, Dawid Kort, Adam Frączczak i Adam Gyurcso.
Ostatnim zawodnikiem na pozycji klasycznej "dziewiątki", który trafił do siatki w starciu z Koroną był Łukasz Zwoliński. Było to spotkanie, które odbyło się w Szczecinie 6 grudnia 2014 roku. Pogoń wygrała wówczas 2:0.

Radio Szczecin