W piątek w południe na Stadionie Narodowym w Warszawie odbędzie się spotkanie ministra sportu z przedstawicielami związków sportowych.
To pokłosie afery wokół Zondacrypto - giełdy kryptowalut, która jest sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prokuratura regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w jej sprawie, dotyczące oszustwa i prania pieniędzy.
Spotkanie ma dotyczyć kryzysu wizerunkowego Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Zdaniem ministra sportu - wizerunek sportowców został wykorzystany przez PKOl, którzy promowali giełdę podczas konferencji w Monako.
Jakub Rutnicki powiedział, że nie można ich za to obwiniać, bo jego zdaniem jedyną odpowiedzialną za to osobą jest prezes PKOL. "Pan Piesiewicz zabrał kilku medalistów i nasze symbole, jakimi są polscy sportowcy, na konferencję w Monako, na której ogłosił sponsora. Nikt o tym nie wiedział, jakiego rodzaju sponsor to będzie", podkreślił minister sportu i turystyki.
Spotkanie będzie poświęcone też rozmowie o naprawie wizerunku PKOL. Jakub Rutnicki dodał, że rząd przygotowuje rozwiązania, które pozwolą uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. "Przygotowujemy strategię polskiego sportu i współpracujemy z MAP, aby opracować dobre praktyki, analizujemy też ustawę o sporcie, by do takich sytuacji w przyszłości nie dochodziło" - powiedział minister, który też oczekuje refleksji ze strony związków sportowych.
Szef PKOl Radosław Piesiewicz twierdzi, że dochował wszelkiej staranności podczas podpisywania umowy z Zondacrypto i nie wiedział wcześniej o rosyjskich powiązaniach z giełdą. Uważa też, że jeśli rząd posiadał takie informacje, to powinien je wcześniej ujawnić. Nie zamierza też podawać się do dymisji.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Spotkanie ma dotyczyć kryzysu wizerunkowego Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Zdaniem ministra sportu - wizerunek sportowców został wykorzystany przez PKOl, którzy promowali giełdę podczas konferencji w Monako.
Jakub Rutnicki powiedział, że nie można ich za to obwiniać, bo jego zdaniem jedyną odpowiedzialną za to osobą jest prezes PKOL. "Pan Piesiewicz zabrał kilku medalistów i nasze symbole, jakimi są polscy sportowcy, na konferencję w Monako, na której ogłosił sponsora. Nikt o tym nie wiedział, jakiego rodzaju sponsor to będzie", podkreślił minister sportu i turystyki.
Spotkanie będzie poświęcone też rozmowie o naprawie wizerunku PKOL. Jakub Rutnicki dodał, że rząd przygotowuje rozwiązania, które pozwolą uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. "Przygotowujemy strategię polskiego sportu i współpracujemy z MAP, aby opracować dobre praktyki, analizujemy też ustawę o sporcie, by do takich sytuacji w przyszłości nie dochodziło" - powiedział minister, który też oczekuje refleksji ze strony związków sportowych.
Szef PKOl Radosław Piesiewicz twierdzi, że dochował wszelkiej staranności podczas podpisywania umowy z Zondacrypto i nie wiedział wcześniej o rosyjskich powiązaniach z giełdą. Uważa też, że jeśli rząd posiadał takie informacje, to powinien je wcześniej ujawnić. Nie zamierza też podawać się do dymisji.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin