Polska nie będzie "podbierać" amerykańskich żołnierzy sojusznikom - zapowiada premier Donald Tusk. Prezydent Donald Trump zapowiedział wycofanie z Niemiec pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Sugerował również, że rozważa podjęcie podobnych kroków wobec Włoch i Hiszpanii. Przed wylotem z Armenii premier Tusk podkreślał, że w Polska nie będzie wykorzystywana w próbach podważania jedności europejskiej.
- Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. Nie wiem, czy wiecie, co mi chodzi. Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim. Ja wiem, że czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie bardzo rozumiejący geopolitykę uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim niż ja jestem i to od zawsze - mówił premier.
Donald Tusk dodał, że należy dbać o trwałość relacji transatlantyckich i zamierza współpracować z prezydentem w kwestii inicjatyw, mających zwiększyć obecność amerykańskich sił w Polsce. Podkreślił jednocześnie, że w interesie Polski jest również obecność amerykańskich żołnierzy w innych państwach europejskich.
- Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. Nie wiem, czy wiecie, co mi chodzi. Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim. Ja wiem, że czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie bardzo rozumiejący geopolitykę uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim niż ja jestem i to od zawsze - mówił premier.
Donald Tusk dodał, że należy dbać o trwałość relacji transatlantyckich i zamierza współpracować z prezydentem w kwestii inicjatyw, mających zwiększyć obecność amerykańskich sił w Polsce. Podkreślił jednocześnie, że w interesie Polski jest również obecność amerykańskich żołnierzy w innych państwach europejskich.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin