Funkcjonariusze Secret Service wdali się w wymianę ognia z uzbrojonym podejrzanym w pobliżu Białego Domu.
Postrzelony został napastnik oraz przypadkowy nieletni przechodzień. Jak przekazał zastępca dyrektora Secret Service Matt Quinn, do strzeleniny doszło w pobliżu National Mall, poza zewnętrznym obwodem kompleksu Białego Domu, funkcjonariusz Secret Service po cywilnemu zauważył podejrzaną osobę, która zdawała się posiadać broń palną. Wówczas do akcji weszli już umundurowani agenci, którzy przez krótki czas śledzili podejrzanego, a gdy nawiązali z nim kontakt, ten rzucił się do ucieczki pieszo i oddał strzały w kierunku funkcjonariuszy. Ci odpowiedzieli ogniem, trafiając podejrzanego. Został on przetransportowany do szpitala. Służby odmówiły jednak informacji na temat jego stanu zdrowia.
Co najmniej jeden przypadkowy świadek, nieletni chłopak został prawdopodobnie postrzelony przez napastnika. Wciąż badany jest motyw strzelaniny, do której doszło ponad tydzień po domniemanej próbie zamachu na prezydenta Donalda Trumpa podczas kolacji korespondentów w Białym Domu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Co najmniej jeden przypadkowy świadek, nieletni chłopak został prawdopodobnie postrzelony przez napastnika. Wciąż badany jest motyw strzelaniny, do której doszło ponad tydzień po domniemanej próbie zamachu na prezydenta Donalda Trumpa podczas kolacji korespondentów w Białym Domu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin