Szczecinianie przegrali u siebie z GKS-em Katowice 0:2 w pierwszej rundzie turnieju tysiąca drużyn.
Do przerwy pierwszoligowiec prowadził 1:0 po bramce Bartosza Jaroszka. Rezultat środowego spotkania w doliczonym czasie gry ustalił strzałem głową Dominik Kościelniak i Gieksa cieszyła się z awansu do drugiej rundy. Jak mówi kapitan rezerw, Fabian Pach portowcy pomimo słabszej pierwszej odsłony pokazali się w pucharowym starciu z dobrej strony.
- Pierwsza połowa nie była w naszym wykonaniu najlepsza, w drugiej byliśmy odważniejsi, stwarzaliśmy sytuacje, myślę że nic by się nie stało, gdybyśmy strzelili bramkę na 1:1, bo taka sytuacja była, cóż GKS Katowice to wykorzystał w końcówce, dobili nas na 2:0 i tak się zakończyło spotkanie - mówi Pach.
Podopieczni trenera Pawła Ozgi zakończyli swoją pucharową przygodę natomiast od drugiej rundy zmagania w Pucharze Polski, rozpoczną grający w ekstraklasie piłkarze Pogoni Szczecin.
- Pierwsza połowa nie była w naszym wykonaniu najlepsza, w drugiej byliśmy odważniejsi, stwarzaliśmy sytuacje, myślę że nic by się nie stało, gdybyśmy strzelili bramkę na 1:1, bo taka sytuacja była, cóż GKS Katowice to wykorzystał w końcówce, dobili nas na 2:0 i tak się zakończyło spotkanie - mówi Pach.
Podopieczni trenera Pawła Ozgi zakończyli swoją pucharową przygodę natomiast od drugiej rundy zmagania w Pucharze Polski, rozpoczną grający w ekstraklasie piłkarze Pogoni Szczecin.

Radio Szczecin