Japoński bank centralny skierował na rynek 7 bilionów jenów, czyli 85 i pół miliarda dolarów, by uspokoić sytuację po tragicznym w skutkach piątkowym trzęsieniu ziemi i fali tsunami, która spustoszyła rejony na północ od Tokio. Ta największa w historii tego banku operacja finansowa, ma także na celu wsparcie jena.
Rzecznik banku oświadczył, że instytucja ta "podejmuje wszelkie możliwe kroki dla stabilizacji rynków finansowych i zapewniania ich płynności".
Indeks tokijskiej giełdy- Nikkei- zaraz po jej otwarciu spadł o 5,4 procent do poziomu 9698,37 punktów. Straciły przede wszystkim na wartości akcje japońskich producentów samochodów: Toyoty, Nissana i Hondy, która zapowiedziały zawieszenie od dziś produkcji aut na terenie Japonii. Akcje te spadły o ponad 10 procent.
Indeks tokijskiej giełdy- Nikkei- zaraz po jej otwarciu spadł o 5,4 procent do poziomu 9698,37 punktów. Straciły przede wszystkim na wartości akcje japońskich producentów samochodów: Toyoty, Nissana i Hondy, która zapowiedziały zawieszenie od dziś produkcji aut na terenie Japonii. Akcje te spadły o ponad 10 procent.

Radio Szczecin