Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Sąsiedzi katowanych dzieci z Łobza alarmowali Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i policję, ale urzędnicy nie zauważyli problemu. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Sąsiedzi katowanych dzieci z Łobza alarmowali Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i policję, ale urzędnicy nie zauważyli problemu. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Sąsiedzi katowanych dzieci z Łobza alarmowali Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i policję, ale urzędnicy nie zauważyli problemu.
13-miesięczna Lenka i 3-letni Piotruś były bite - najprawdopodobniej przez konkubenta matki. Artur B. jest w areszcie.

Prokuratura zarzuca mu znęcania się nad dziećmi ze szczególnym okrucieństwem - psychicznie i fizycznie.

Dramat rozgrywał się od kilku miesięcy. Sąsiedzi z przerażeniem patrzyli na to, co dzieje się w tej rodzinie. Dzieci były bite, chłopiec był zmuszany do siedzenia godzinami we własnych odchodach.

- Rączki, nóżki i żebra pęknięte. Tam codziennie były tragedie i zgłaszaliśmy to do opieki - mówi sąsiadka.

Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łobzie otrzymali zgłoszenie, że w domu dzieje się coś niepokojącego, jednak nie zauważyli problemu.

- Mieliśmy w sierpniu zgłoszenie, że dzieci płaczą i krzyczą wieczorami. Poszedł pracownik socjalny z dzielnicową. Jeśli dziecko tylko płacze, to nie jest to powód, żeby interweniować. Nie czuję, żeby moi pracownicy zaniedbali sprawę - mówi Elżbieta Gralińska, dyrektor MOPS-u w Łobzie.

Dziewczynka trafiła do szpitala w Szczecinie z licznymi obrażeniami ciała. Lekarz stwierdził u niej zespół dziecka maltretowanego. Prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko Arturowi B. Mężczyzna miał katować dzieci od początku września. Podejrzanemu grozi 10 lat więzienia. Dzieci trafią do rodziny zastępczej.
Dramat rozgrywał się od kilku miesięcy. Sąsiedzi z przerażeniem patrzyli na to, co dzieje się w tej rodzinie. Dzieci były bite, chłopiec był zmuszany do siedzenia godzinami we własnych odchodach.
Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łobzie otrzymali zgłoszenie, że w domu dzieje się coś niepokojącego. Mówi Elżbieta Gralińska, dyrektor MOPS-u w Łobzie.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty