Nagranie, które widzieliśmy w telewizji przemawia na korzyść Radosława Majdana - uważa przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej w Sejmiku radny Olgierd Geblewicz.
W poniedziałek wieczorem TVP2 w programie "Tomasz Lis na żywo" wyemitowała nagranie z kamery przemysłowej zainstalowanej na podwórku jednego z pensjonatów w Mielnie. To właśnie tam w lipcu byli reprezentanci Polski w piłce nożnej Piotr Świerczewski i Radosław Majdan mieli pobić interweniujących policjantów.
Radosław Majdan jest radnym Sejmiku naszego województwa i członkiem klubu Platformy Obywatelskiej. 30 lipca został zawieszony w jego prawach. Do tej pory, mimo zapewnień, radni Platformy nie podjęli ostatecznej decyzji, czy go wykluczyć czy przywrócić do klubu. - Widziałem nagranie, dlatego w całej sprawie nie należy się spieszyć - uważa przewodniczący Olgierd Geblewicz. - W mojej ocenie widać, że nie było aktywnego i agresywnego zachowania ze strony Radka.
Radny Majdan nie pojawił się na wczorajszej sesji Sejmiku, nie wiadomo też czy będzie na najbliższej, która odbędzie się za dwa tygodnie. Majdan usłyszał zarzut pobicia i znieważenia policjantów, grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Radosław Majdan jest radnym Sejmiku naszego województwa i członkiem klubu Platformy Obywatelskiej. 30 lipca został zawieszony w jego prawach. Do tej pory, mimo zapewnień, radni Platformy nie podjęli ostatecznej decyzji, czy go wykluczyć czy przywrócić do klubu. - Widziałem nagranie, dlatego w całej sprawie nie należy się spieszyć - uważa przewodniczący Olgierd Geblewicz. - W mojej ocenie widać, że nie było aktywnego i agresywnego zachowania ze strony Radka.
Radny Majdan nie pojawił się na wczorajszej sesji Sejmiku, nie wiadomo też czy będzie na najbliższej, która odbędzie się za dwa tygodnie. Majdan usłyszał zarzut pobicia i znieważenia policjantów, grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Radio Szczecin