Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Plac Orła Białego. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Plac Orła Białego. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Miasto ogłosiło przetarg na zagospodarowanie placu Orła Białego. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Miasto ogłosiło przetarg na zagospodarowanie placu Orła Białego. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Czy wydanie przez Miasto 280 tysięcy złotych na prototypowanie zabudowy placu Orła Białego miało sens? - na pytanie red. Andrzeja Kutysa prowadzącego "Kawiarenkę Polityczną" Radia Szczecin starali się odpowiedzieć szczecińscy radni.
Renata Łażewska, radna Bezpartyjnych z ugrupowanie prezydenta Piotra Krzystka przekonywała, że pieniądze wydane na prototypowanie nie zostały zmarnowane.

- Bardzo książkowo, czy metodycznie został przeprowadzony tej proces po to... - zaczęła radna Łażewska.
- ...by się dowiedzieć, że mają być tam równe chodniki - wtrącił red. Kutys
- ...żeby móc w przetargu określić bardzo precyzyjnie oczekiwania naszych mieszkańców - dokończyła myśl radna.

Podobnego zdania był Łukasz Kadłubowski, radny Koalicji Obywatelskiej.

- Wydaje mi się, że mimo wszystko warto było wydać te pieniądze. A jeśli ktoś uważa, że jest to zbyt dużo lub, że pieniądze te zostały wydane niewłaściwie, to są odpowiednie instytucje, do których można to zgłosić. Ja nie uważam, by były to pieniądze wywalone w błoto - zaznaczył radny Kadłubowski.

Radny Robert Stankiewicz z klubu Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że jest zawiedziony i rozczarowany efektem prototypowania, na które miasto wydało 280 tysięcy.

- Potencjał tego bardzo ciekawego miejsca został zmarnowany. Prototypowanie na taką skalę nie było tu potrzebne. Szczecin miał wielką szansę, żeby wreszcie mieć tzw. serce miasta, które pulsowałoby stamtąd. Wymiana chodników była czymś najprostszym, poszliśmy tutaj na bardzo duży minimalizm - ocenił radny Stankiewicz.

Proces prototypowanie trwał dwa lata. Teraz Miasto ogłosiło przetarg na zagospodarowanie placu Orła Białego. W oficjalnym komunikacie, czytamy, że ma być to "miejsce przyjazne pieszym, z zachowaną zielenią i elementami historycznymi".
- Bardzo książkowo, czy metodycznie został przeprowadzony tej proces po to... - zaczęła radna Łażewska. - ...by się dowiedzieć, że mają być tam równe chodniki - wtrącił red. Kutys - ...żeby móc w przetargu określić bardzo precyzyjnie oczekiwania naszych mieszkańców - dokończyła myśl radna.
- Wydaje mi się, że mimo wszystko warto było wydać te pieniądze. A jeśli ktoś uważa, że jest to zbyt dużo lub, że pieniądze te zostały wydane niewłaściwie, to są odpowiednie instytucje, do których można to zgłosić. Ja nie uważam, by były to pieniądze wywalone w błoto - zaznaczył radny Kadłubowski.
- Potencjał tego bardzo ciekawego miejsca został zmarnowany. Prototypowanie na taką skalę nie było tu potrzebne. Szczecin miał wielką szansę, żeby wreszcie mieć tzw. serce miasta, które pulsowałoby stamtąd. Wymiana chodników była czymś najprostszym, poszliśmy tutaj na bardzo duży minimalizm - ocenił radny Stankiewicz.

Dodaj komentarz 4 komentarze

Nie dziwię się opinii Radnych Bezpartyjnych i Koalicji Obywatelskiej ; dla tych formacji politycznych nigdy nie było problemu z wydawaniem ( czyt. wyrzucaniem) pieniędzy podatnika w błoto ! Szkoda że nie starczyło na tłumacza w Rosji dla p. E. Klicha !!!
Kolejne "Misie" są nadal realizowane dzięki poparciu "takich Radnych" w mieście !
Co kolejna inwestycja , to wytłumaczenie że to przyszłe "serce miasta"...
Zarówno Radni jak i Prezydent Miasta nie ryzykują roztrwonieniem pieniędzy z własnych kieszeni tylko z podatków mieszkańców !
Niech ktoś to w końcu kur...* zatrzyma !!!!
Rozumiem Nomis że chcesz powiedzieć że gdy rządził w Szczecinie PiS z bezpartyjnym to pieniądze były wydawane książkowo i np taka budowa spalarni była przeprowadzona bez przeszkód? Poza tym- czy 300tys wydane na przeprowadzenie koncepcji to sporo? Myślę że Radio Szczecin się czepia czego może żeby zagłuszać problemy w partii która nimi steruje.
Sprawa dotyczy osiedla Świerczewo. Od zawsze osiedlo to z ulicą Świerczewska łączyły schody betonowe w miejscu gdzie jest kilku metrowy uskok ziemi.
Kilka lat temu ktoś kupił działkę łącznie z tymi schodami i zagrodził ją w całości.
Schody i kawałek przejścia do ulicy Świerczewskiej nowy właściciel wycenił na kilkadziesiat tysiecy zł i zaproponował sprzedaż do U.M. aby zachować schody i ludzie dalej mogli z nich korzystać jak do tej pory.
U.M się nie zgodził
Kilkadziesiąt metrów dalej , na tej samej skarpie U.M postanowił wybudować nowe schody. Widziałem projekt tych schodów- koszt, a co tam - 58000zl.
Cena robocizny z materiałami - tylko
720 000zl.
Razem prawie 800 000zl.
Przy budowie tych schodów ( miał być też w projekcie podjazd dla wózków inwalidzkich, tylko projektant źle obliczył kąt nachylenia i jest skreślony z projektu a podjazd wykonano i pieniądze wyrzucono w błoto).
Informowalem jeszcze przed budową na etapie projektu Panią Jacyne Wit jako prężnie działająca w radzie miasta , ale widać nie było to politycznie ważne żeby się zainteresować.
Biorąc pod uwagę, że słynna, aczkolwiek wątpliwa jakościowo i estetycznie Fryga kosztowała 200 tysięcy złotych, to cena za prototypowanie wydaje się niewygórowana.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty