Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Na Scenie Szekspirowskiej Teatru Polskiego trwają ostatnie przygotowania do sobotniej premiery "Choinki u Iwanowów. Horroru w domku dla lalek" Aleksandra Wwiedeńskiego, pisarza awangardzisty i dysydenta, głośnego krytyka reżimu sowieckiego.
Dramat powstał w latach 30. XX wieku i był próbą pokazania absurdu codzienności, ale nie wprost, tylko przez groteskę - mówi reżyser spektaklu Jędrzej Piaskowski.

- Dramat opowiada w dużym skrócie o absurdzie sowieckiego społeczeństwa i systemu sowieckiego. Był napisany jako dramat awangardowy w latach 30., aluzyjny. No i Wwiedeński wziął sobie na warsztat po prostu mentalność tamtych czasów, mentalność tamtego systemu, mentalność tamtego społeczeństwa - powiedział Piaskowski.

Najgorsze, że mimo upływu niemal wieku niewiele mentalnie się w Rosji zmieniło - mówi dramaturg Hubert Sulima.

- To co my dodaliśmy w adaptacji to jest przyjrzenie się współczesnej Rosji, która jest coraz bardziej absurdalnym krajem. Nie tylko jeśli chodzi o specjalną operację, jak oni nazywają, ale też zaostrzające się prawa, cenzurę. Właściwie żyją znowu w jakiejś takiej absurdalnej sowieckiej sytuacji, kafkowskiej - mówił Sulima.

Premiera "Choinki u Iwanowów" w Teatrze Polskim na Scenie Szekspirowskiej w sobotę, ale już w piątek pokaz przedpremierowy.

Edycja tekstu: Michał Tesarski
Dramat powstał w latach 30. XX wieku i był próbą pokazania absurdu codzienności, ale nie wprost, tylko przez groteskę - mówi reżyser spektaklu Jędrzej Piaskowski.
Najgorsze, że mimo upływu niemal wieku niewiele mentalnie się w Rosji zmieniło - mówi dramaturg Hubert Sulima.
Relacja Małgorzaty Frymus z programu Tematy i Muzyka

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty