Polscy piłkarze ręczni odnieśli pierwsze zwycięstwo w drugiej rundzie Mistrzostw Świata odbywających się w naszym kraju i w Szwecji.
Kadra trenera Patryka Rombla pokonała w Krakowie Czarnogórę 27:20 w meczu grupy 1.
Obrotowy reprezentacji Polski wychowanek Kusego Szczecin i były zawodnik Sandry SPA Pogoni Szczecin Patryk Walczak przyznał, że kluczem do piątkowego sukcesu biało-czerwonych była świetna gra w obronie.
- Przede wszystkim wielkie podziękowania i gratulacje dla Mateusza Korneckiego, bo zrobił dzisiaj super robotę w bramce. Staraliśmy się też osobiście pomóc Matiemu w grze obronnej, zagraliśmy troszeczkę ostrzej, od początku byliśmy przygotowani - podkreślał Walczak.
W swoim ostatnim meczu Mistrzostw Świata reprezentacja Polski w niedzielę w Krakowie zmierzy się z Iranem. Z grupy 1. awans do ćwierćfinału zapewnili już sobie szczypiorniści Hiszpanii i Francji.
Obrotowy reprezentacji Polski wychowanek Kusego Szczecin i były zawodnik Sandry SPA Pogoni Szczecin Patryk Walczak przyznał, że kluczem do piątkowego sukcesu biało-czerwonych była świetna gra w obronie.
- Przede wszystkim wielkie podziękowania i gratulacje dla Mateusza Korneckiego, bo zrobił dzisiaj super robotę w bramce. Staraliśmy się też osobiście pomóc Matiemu w grze obronnej, zagraliśmy troszeczkę ostrzej, od początku byliśmy przygotowani - podkreślał Walczak.
W swoim ostatnim meczu Mistrzostw Świata reprezentacja Polski w niedzielę w Krakowie zmierzy się z Iranem. Z grupy 1. awans do ćwierćfinału zapewnili już sobie szczypiorniści Hiszpanii i Francji.

Radio Szczecin