Dobiegła końca seria wygranych spotkań koszykarzy PGE Spójni w rozgrywkach o mistrzostwo Polski. Stargardzianie przegrali na własnym parkiecie z Anwilem Włocławek po dogrywce 93:94.
W regulaminowym czasie gry był remis 86:86. To pierwsza w tym roku porażka ekipy trenera Sebastiana Machowskiego. Straconej szansy na siódme z rzędu zwycięstwo w Energa Basket Lidze żałował rzucający obrońca Biało-bordowych, Paweł Kikowski.
- Szkoda, że nasza seria się skończyła, spotkanie było dobre dla obu drużyn. Jedna akcja mogła zmienić losy spotkania. Ciężko upatrywać, że ktoś był dużo lepszy, a ktoś dużo gorszy. Na pewno nie ustrzegliśmy się błędów, które musimy poprawić, żeby w czwartek wygrać z Kingiem - zapowiedział.
Koszykarze PGE Spójni Stargard w czwartek w Lublinie zagrają z Kingiem Szczecin w ćwierćfinale Pucharu Polski.
🏀 | Fantastyczny spektakl w Stargardzie... tym razem bez happy endu dla PGE Spójni. WIELKA BRAWA dla obu drużyn za fantastyczną walkę i niesamowite widowisko! 👏#GoSpójnia #SpójniaFamily pic.twitter.com/jirrkgABl3
— PGE Spójnia Stargard (@SpojniaStargard) February 11, 2023
🏀 Działo się w Stargardzie❗️
— Energa Basket Liga (@PLKpl) February 11, 2023
Ostatecznie @Anwil_official po dogrywce pokonał @SpojniaStargard 94:93 💥#EnergaBasketLiga #PLKPL @EnergaSA pic.twitter.com/2fKDL4aEd7
- Szkoda, że nasza seria się skończyła, spotkanie było dobre dla obu drużyn. Jedna akcja mogła zmienić losy spotkania. Ciężko upatrywać, że ktoś był dużo lepszy, a ktoś dużo gorszy. Na pewno nie ustrzegliśmy się błędów, które musimy poprawić, żeby w czwartek wygrać z Kingiem - zapowiedział Kikowski.

Radio Szczecin