Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Dziennikarz śledczy Michał Majewski musi zapłacić 18 tysięcy złotych grzywny. To wyrok sądu, który skazał go za obronę laptopa przed funkcjonariuszami ABW w 2014 roku. Doszło do tego w redakcji tygodnika WPROST.
Na dyskach komputera znajdowały się wówczas nagrania z restauracji "Sowa i Przyjaciele", które tygodnik ujawnił. To zabieranie mediom wolności słowa - oceniał w audycji Radio Szczecin na Wieczór ekspert do spraw wizerunku Sławomir Jastrzębowski.

- Wydarzyła się rzecz bardzo zła, bo dziennikarz jest zobowiązany do chronienia swoich informatorów, źródeł informacji wtedy, kiedy one są poufne i mają być poufne. To jest jedna z naczelnych zasad każdego dziennikarza - uważa Jastrzębowski.

Ukaranie redaktora Majewskiego ma osobisty kontekst - dodawał publicysta Wojciech Wybranowski.

- Ja mam wrażenie, że mamy tu do czynienia nie z jakimkolwiek naruszeniem zasad utrudniania śledztwa, jak twierdzi wyrok sądu, tylko z prywatną zemstą prokuratury. Tak naprawdę, gdyby sąd chciał skazać za utrudnianie śledztwa, powinien skazać wszystkich uczestników tej blokady - mówił Wybranowski.

Wyrok jest już prawomocny. Michał Majewski poinformował jednak, że rozważa złożenie kasacji do Sądu Najwyższego.
- Wydarzyła się rzecz bardzo zła, bo dziennikarz jest zobowiązany do chronienia swoich informatorów, źródeł informacji wtedy, kiedy one są poufne i mają być poufne. To jest jedna z naczelnych zasad każdego dziennikarza - uważa Jastrzębowski.
- Ja mam wrażenie, że mamy tu do czynienia nie z jakimkolwiek naruszeniem zasad utrudniania śledztwa, jak twierdzi wyrok sądu, tylko z prywatną zemstą prokuratury. Tak naprawdę, gdyby sąd chciał skazać za utrudnianie śledztwa, powinien skazać wszystkich uczestników tej blokady - mówił Wybranowski.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty