Zbigniew Ziobro i jego żona są osobami, które otrzymały azyl polityczny od rządu Viktora Orbána na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS poinformował o tym w portalu społecznościowym.
Jako pierwszy te informacje przekazał polski prawnik Zbigniewa Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski. Minutę później obszerne oświadczenie opublikował również sam Zbigniew Ziobro. Oskarżany o nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości polityk wymienił szereg powodów, które popchnęły go do poproszenia o azyl polityczny na Węgrzech. Zarzuca przede wszystkim bezprawne działania obecnemu rządowi skierowane przeciw niemu.
W drugiej części oświadczenia przyznaje, że azyl na Węgrzech otrzymała również jego żona, Patrycja Kotecka-Ziobro. Nie wiadomo dokładnie, czy Zbigniew Ziobro przebywa w tej chwili na Węgrzech, czy w Brukseli, gdzie do tej pory mieszkał. Na pewno był w Budapeszcie w grudniu, kiedy Sejm wyrażał zgodę na odebranie mu immunitetu poselskiego i ewentualne aresztowanie. Po odroczeniu sąd zajmie się wnioskiem o aresztowanie Ziobry 15 stycznia.
Według prawnika Ziobry, azyl został mu przyznany "w związku z działaniami Prokuratury i służb podległych rządowi, w wyniku których doszło do szeregu działań noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych". Jako przykład takich działań podał unieważnienie paszportów Zbigniewa Ziobry i pozbawienie środków do życia wskutek zabezpieczenia majątkowego.
- Węgry uznały argumentację Zbigniewa Ziobry i zgodziły się, że azyl polityczny należy się byłemu ministrowi sprawiedliwości - komentuje obrońca Ziobry mecenas Bartosz Lewandowski.
Adwokat przekazał, że azyl został przyznany politykowi w związku z działaniami prokuratury, "w wyniku których doszło do szeregu działań, noszących znamiona politycznie motywowanych represji".
Adwokat przekazał, że azyl został przyznany politykowi w związku z działaniami prokuratury, "w wyniku których doszło do szeregu działań, noszących znamiona politycznie motywowanych represji".
Bartosz Lewandowski dodał, że jego klient, w ramach przepisów, otrzymał też tak zwany paszport genewski. - Konsekwencją tego jest wydanie paszportu na podstawie Konwencji Genewskiej związanej z ochroną azylantów - powiedział Lewandowski.
Prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów, dotyczących afery w Funduszu Sprawiedliwości m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Ziobro twierdzi, że jest niewinny.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dodaj komentarz 9 komentarzy
Ciekawe: KTO następny z tej szajki?
Koło poselskie coraz bliżej :) Chyba jeszcze jednego odważnego kryształu tam brakuje i się uda :)
Jak to mawiał Pan Ziobro - "uczciwi ludzie nie mają czego się bać."
@ Jan Nowak-wielu; Żurek, Wrzosek, Domański, Bodnar, i szef wszystkich szefów na T...
Serio politycy KO defrauduja publiczne pieniądze? Kurczę marek, jeśli masz taką wiedzę to chyba trzeba z tym iść do prokuratury. Czemu jeszcze nie poszedłeś?
@ Nikt -ja to słyszałem z ust pana Żurka, więc jeśli pan Żurek taki uczciwy,to rzeczywiście nie ma się czego obawiać.
A ja to słyszałem z ust pana Ziobro jak jeszcze zawiadywał ministerstwem sprawiedliwości, lubił powtarzać to zdanie, dziwne że nie pamiętasz. A może nie chcesz pamiętać? Widocznie punkt widzenia rzeczywiście zależy od punktu siedzenia.
@ Nikt-rzeczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,bo jeszcze wczoraj w tv zdanie to wypowiadał pan Żurek. Ziobro zapewne też,ale teraz kopiuje to przy każdej okazji pan Żurek. Widocznie zapatrzył się na swojego poprzednika.
No to żurek powtarza słowa Ziobry. Co to zmienia w mojej wypowiedzi? Będzie można to wypominać zurkowi jak sam ucieknie. Póki co uciekają tylko politycy zjednoczonej prawicy.

Radio Szczecin