Wyjątkowo mroźna zima przełoży się na rachunki za ogrzewanie. Eksperci podkreślają, że każdy stopień Celsjusza poniżej średniej zwiększa zapotrzebowanie na energię.
Bartłomiej Derski z portalu Wysokienapięcie.pl podkreślił, że zapłacimy więcej bez względu na to, czym się ogrzewamy, choć nie w takim samym stopniu. Dotknie to zarówno mieszkańców bloków z ogrzewaniem sieciowym, jak i gospodarstw domowych, które muszą kupić więcej węgla lub gazu.
Derski podkreślił, że styczeń to tylko część sezonu grzewczego. - Zobaczymy jak będzie wyglądał luty, marzec i kwiecień. Oczywiście, jeżeli będzie cieplej, to te koszty mogą nam się też wyrówna - dodał Derski.
Ekspert przypomniał, że ważna jest też temperatura, którą utrzymujemy w domu, a także długość wietrzenia.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Derski podkreślił, że styczeń to tylko część sezonu grzewczego. - Zobaczymy jak będzie wyglądał luty, marzec i kwiecień. Oczywiście, jeżeli będzie cieplej, to te koszty mogą nam się też wyrówna - dodał Derski.
Ekspert przypomniał, że ważna jest też temperatura, którą utrzymujemy w domu, a także długość wietrzenia.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin