W Wenecji rozpoczął się w sobotę karnawał, który w tym roku nawiązuje do rozpoczynających się 6 lutego zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina.
"Olympus - u źródeł gry" - to hasło tej największej imprezy karnawałowej w Europie. Na Placu Św. Marka odbył się bal w stylu serialu "Bridgertonowie".
Władze Wenecji, które organizują karnawał, wyjaśniły, że w jego trakcie podkreślana będzie uniwersalna siła gry i zostanie przywołana tradycja dawnych, ludowych konkurencji, rozgrywanych niegdyś w mieście.
Karnawał rozpoczął się w historycznym centrum od pierwszego pokazu w ramach konkursu na najpiękniejszą maskę. Co roku jest to sugestywna prezentacja elegancji, historycznych strojów i sztuki oraz mistrzostwa miejscowych rzemieślników.
O zmierzchu na Placu Świętego Marka odbył się bal karnawałowy nawiązujący do popularnego na całym świecie serialu kostiumowego „Bridgertonowie”. Plac zamienił się w wielką scenę, udekorowaną kwiatami, wśród których paradowały postaci w kreacjach z dawnych epok.
Karnawał potrwa do 17 lutego. W jego trakcie odbędzie się ponad tysiąc koncertów, spektakli, wystaw, zabaw, konkursów, zawodów i pokazów sztuki ulicznej.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Władze Wenecji, które organizują karnawał, wyjaśniły, że w jego trakcie podkreślana będzie uniwersalna siła gry i zostanie przywołana tradycja dawnych, ludowych konkurencji, rozgrywanych niegdyś w mieście.
Karnawał rozpoczął się w historycznym centrum od pierwszego pokazu w ramach konkursu na najpiękniejszą maskę. Co roku jest to sugestywna prezentacja elegancji, historycznych strojów i sztuki oraz mistrzostwa miejscowych rzemieślników.
O zmierzchu na Placu Świętego Marka odbył się bal karnawałowy nawiązujący do popularnego na całym świecie serialu kostiumowego „Bridgertonowie”. Plac zamienił się w wielką scenę, udekorowaną kwiatami, wśród których paradowały postaci w kreacjach z dawnych epok.
W zabytkowym budynku Scuola Grande San Giovanni Evangelista zorganizowano konkurs, podczas którego wyłoniono 12 Marii, czyli najpiękniejszych młodych wenecjanek.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin