Niemcy mają problemy z dotarciem do pracy i szkoły. Strajkuje 100 tysięcy pracowników transportu publicznego. Paraliż dotyczy 15 z 16 niemieckich landów.
Tylko w Dolnej Saksonii autobusy, tramwaje i kolej miejska kursują zgodnie z rozkładem jazdy. W pozostałych krajach związkowych, transport publiczny jest wyłączony. Kierowcy, motorniczy i pozostali pracownicy państwowych przewoźników walczą o większe pieniądze. Reszta o to, aby dotrzeć tam, gdzie muszą.
"Wiem, że walczą o swoje, ale ja nie mogę po prostu nie pojawić się w pracy" - mówi mieszkanka Berlina. "Mój mąż pracuje w komunikacji, więc nie będę się z nim kłócić, ale strajku akurat dzisiaj nie rozumiem" - komentuje inna niedoszła pasażerka.
O wyrozumiałość wobec strajku komunikacji jest trudniej, bo im bliżej północnego wschodu Niemiec, tym większy mróz. W wielu miejscach tramwaje wyjechały na tory. Pasażerów nie zabierają, ale jeżdżą, aby nie zamarzła trakcja. Strajk ma się zakończyć o 3:00 w nocy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
"Wiem, że walczą o swoje, ale ja nie mogę po prostu nie pojawić się w pracy" - mówi mieszkanka Berlina. "Mój mąż pracuje w komunikacji, więc nie będę się z nim kłócić, ale strajku akurat dzisiaj nie rozumiem" - komentuje inna niedoszła pasażerka.
O wyrozumiałość wobec strajku komunikacji jest trudniej, bo im bliżej północnego wschodu Niemiec, tym większy mróz. W wielu miejscach tramwaje wyjechały na tory. Pasażerów nie zabierają, ale jeżdżą, aby nie zamarzła trakcja. Strajk ma się zakończyć o 3:00 w nocy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin