Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Sąd zastosował tymczasowy trzymiesięczny areszt wobec posła PiS, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Sąd zbadał wszystkie wnioski obrońców i dał sobie czas rozpoznając wniosek o tymczasowy areszt dla Zbigniewa Ziobry; zachował się tak, jak powinien – ocenił w piątek minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.

Do wyrażenia zgody przez sąd na zastosowanie tymczasowego aresztu wobec b. ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry (PiS) doszło w czwartek późnym wieczorem, po wielogodzinnym posiedzeniu. Obrona Ziobry składała liczne wnioski formalne, jednak sąd rozpoczął przed godz. 15 merytoryczne rozpoznawanie wniosku prokuratury, która podejrzewa b. szefa MS w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości.

Zdaniem obecnego szefa MS Waldemara Żurka, sąd zachował się na posiedzeniu „tak, jak powinien zachować się sędzia, czyli zbadał wszystkie wnioski obrońców, dał sobie czas”.

- Oczywiście ta batalia długo trwała i wszyscy byliśmy zmęczeni. Ja też wolałbym, żeby w wymiarze sprawiedliwości wszystko toczyło się szybciej, ale mamy takiego przeciwnika i państwo musi stosować zasady wobec wszystkich jednakowe – mówił Żurek w rozmowie w TVP Info.

Zwrócił uwagę, że zarówno Ziobro, jak i były wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski, przebywają obecnie na Węgrzech i - jak dodał - „zasłaniają się już nie immunitetem, ale azylem, którzy otrzymali z rąk (Viktora) Orbana”.
Żurek ocenił też, że Unia Europejska „musi zadziałać” w kontekście udzielenia przez Węgry azylu polskim politykom. - Za chwilę będzie jakieś państwo, które jest w unijnym porządku prawnym, ale kwestionuje wszystkie państwa unijne, samo ma problem z praworządnością, ale mówi, „ja nie będę wydawał potencjalnych przestępców, nie będę wydawał wam podejrzanych” – uzasadniał Żurek.

Według niego przyznany azyl jest „złotą klatką dla Ziobry”. Stwierdził też, że dla obozu politycznego b. szefa MS, azyl ten jest obciążającym, a sam Ziobro „okazał się szeryfem nadmuchanym”.

Prokuratura zarzuca byłemu szefowi MS z czasów rządów PiS, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.

Obecnie Ziobro jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja zapadła w grudniu minionego roku. Mec. Lewandowski mówił, że Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma mu umożliwić przemieszczanie się – nie daje on jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym europejskim nakazem aresztowania.

Decyzja w sprawie wniosku PK o areszt dla Ziobry została ogłoszona w czwartek około godziny 21 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy - Mokotowa. Na czwartkowym posiedzeniu, które rozpoczęło się po godz. 10 obrona Ziobry składała kolejne wnioski formalne, które nie zostały uwzględnione – np. o rozszerzenie składu rozpoznającego wniosek PK do trzech sędziów zawodowych czy też o rozważenie przekazania sprawy wniosku o areszt do innego sądu. Przed godz. 15 sąd rozpoczął już merytoryczne rozpoznawanie kwestii wniosku prokuratury o areszt i zakończył je około godz. 18.30. Ogłoszenie decyzji nastąpiło około godz. 21.

Było to trzecie posiedzenie sądu w sprawie wniosku o areszt dla b. szefa MS. Pierwsze posiedzenie 22 grudnia ub.r. zostało odroczone z powodu niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt. Do drugiego odroczenia doszło 15 stycznia br. – po złożeniu wniosku o wyłączenie sędzi Agnieszki Prokopowicz, która zajmowała się sprawą. Obrona wskazywała m.in. na kwestie związane z jej przynależnością do sędziowskiego stowarzyszenia „Iustitia”, które było krytyczne wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości za czasów PiS. 16 stycznia sąd jednak nie uwzględnił wniosku o wyłączenie sędzi.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty